Kuzyn ma w dzierżawie działkę 0,35 arów, wcześniej było 0,7, (taki trochę lepszy piach) ale pan ziemski zabrał pod budowę syna i kazał dalej uprawiać. Dopłaty bierze on, kuzyn uprawia tylko dlatego że ma blisko inne pola. Ostatnio dzwoni właściciel że chce jeszcze 100zł extra za ten kawałek, to mu powiedział kuzyn że mu nie da bo to nie jest warte tyle. Do innego znajomego (co ma 5ha od niego )dzwonił że che 500zł/ha extra + dopłaty, to jest w kropce bo to duży bamber i pola wywapnował itd.