Command działa w trochę specyficzny sposób, bo paruje z gleby nawet kilka dni i to że w chwili oprysku nie ma wiatru nie znaczy że go nie zniesie na twoje maliny innego dnia. Pewnie najsensowniejszym zabezpieczeniem byłoby okrycie malin agrowłókniną od strony oprysku lub jak masz ogrodzone np siatką leśną to dołożyć siatkę maskującą, to może by ograniczyło trochę. Kiedyś znajomy z ODR opowiadał mi jak mieli przypadek że dwa tiry malin pojechało do niemca a tam znaleźli pozostałości po commandzie, później okazało się że po sąsiedzku do plantacji był rzepak.