A jak znam staszka osobiście i byłem u niego na gospodarstwie. Nie będę tutaj wypisywać co ma i tak dalej, bo to nie moja sprawa i zapewne by sobie tego nie życzył, ale powiem tylko, że ma sporo trzody i gospodarka też niczego sobie. Zwyczajnie chłop jest specyficzny. Ja do niego nic nie mam. Interes kiedyś razem zrobiliśmy. Ja zadowolony i mam nadzieję, że on też.