Będę musiał sobie na nowe zbiory też zakupić takie flizy, bo mnie uj strzela z tymi foliami. Jeszcze ta gruba z odzysku po kukurydzy jest czegoś warta, bo ta tańsza pseudo pryzmowa jest tyle samo warta co te niebieskie plany czyli nic.
Więcej informacji potrzeba aby cokolwiek doradzić. Teraz to jest tylko wróżenie z fusów. Przyczyna może leżeć wśród podanych wcześniej bądź mieć zupełnie inny powód.
No strasznie trudno, bo jak to tak zadać pytanie niezakładając nowego tematu? A i miesięczny limit wykrzykników też trzeba gdzieś wykorzystać aby przypadkiem nie przepadły.
Jak znasz numer ksiegi wieczystej to sam możesz w internecie przejrzeć albo idź do notariusza. Jak ja kupowałem to na księdze było 15 zł zadłużenia z tytułu kredytu na ciagnik z 1986 r. To 15 zł kosztowało mnie 150 zl . Coś musiałem w sądzie zapłacić i coś w banku ( dokładnie już nie pamiętam, ale trochę się nachodziłem z tym) A i niech Ci notariusz nową księgę założy pod tą działkę.
Tam gdzie przejazd jest klepisko z gliny a słomę ładowało się na zapole. Od kilku lat mam byki w części przeznaczonej kiedyś na słomę a i tak mówimy, że byki stoją na zapoli.