To była nagła sytuacja, sobota po południu i żadna ubojnia nie chciała przyjąć. Tu się zgodzili, ale samochodem do odbioru leżaków. Mi to bez różnicy, krowa zdrowa, stojąca, tyle że tykająca bomba bo do poniedziałku nie przeżyje. Przysłali rozliczenie pocztą i jak im udowodnisz że było więcej 🤷♂️