Jam robił wówczas swoje. Niestety ktoś to tak wymyślił iż na samym początku żołnierz nie miał tam żadnych praw przysługujących funkcjonariuszowi i byliśmy aktywnymi statystami. Trzeba było sprawdzić pojazd to się sprawdzało a następnie tłumaczyło z bezprawnego zatrzymania. Ci co powyciągali niepokornych na glebę mają stosowne wpisy w aktach ale też rzucili wqwieni kwity. Ktoś się potem jurnął i w ustawie o straży granicznej (!!) zawarto art 11a i 11b.
Co oznacza iż nadal żołnierz jest tylko do pomocy. Nie jesteśmy tam funkcjonariuszami. Jesteśmy żołnierzami.
SG w czasie gdy nie było płotu kopała w dupy po równo wszystkich od 6 do 70 roku życia bez względu na płeć. Wystarczyło gówniażerię wyłapać tak jak była wyłapywana i narobić reportaży w 12 językach. Tych zdrowych zaś jak dotychczas do okna życia i pałą na do widzenia jak nie chciał podać danych a dla chętnych bilet do domu samolotem. Powstał jednak płot. Jako zapora inżynieryjna wymaga inżynieryjnych metod do pokonania. Bierze się zatem inną masę ludzką, indoktrynuje celem zwiększenia determinacji i wysyła takich inżynierów pod opieką na płot. Sytuacja uległa zmianie. Przedtem broń wystarczyło przeładować no może raz strzelić. Byli tacy co się po dwa razy z tym samym żołnierzem widzieli. Teraz jest inaczej. Żołnierza nie chroni się jednak tak identycznie. Żołnierz przyjmuje obelgi za indolencję władzy co wpisane jest w jego służbę. Brak wykorzystania mediów do umocowania służby na granicy skutkowało akcjami celebryckimi. Kto zatem munduru nie bronił? Sam mundur i kierownictwo kraju które nim dysponuje. Jako żołnierz przyjąłem wówczas obelgi i nie obeszło mnie to zbytnio. Robiłem co do mnie należało dlatego nie czuję się skalany. Chłopaka zadźgano. Drugi w celu odparcia bezprawnego ataku na życie osoby, żołnierza lub funkcjonariusza mógł użyć broni. Mógł nawet to zrobić bez ostrzeżenia. Nie użył. Czy spanikował? Czy bał się może? Czego bardziej: że zrani lub zabije czy oskarżenia o przekroczenie uprawnień? Pieprzenie o kalaniu munduru z 2022 roku jest obecnie nie na miejscu. Zwyrol jak ja strzeliłby w płot a potem starał się poranić jak najwięcej towarzystwa z drugiej strony tylko po to aby przy udzielaniu pomocy rannemu koledze nikt na plecy mu nie wlazł. Panowie w czerwonych beretach jednak skutecznie mundur by potem skalali.
Dla kogo?dla tych szmaciarzy?
,,Pani Szatan jakąś słuszność jednak miała"
Miałeś rację, wyrazili ,,poparcie"
Jam to napisał. Czego nie rozumiesz z całości tamtego posta?