Oooooo przepraszam. Ja, jako głupi z urodzenia, mam prawo se jaja robić. I na nikogo nie wyjdę, bo taka moja natura.
Ja znów poproszę aby mnie wytłumaczyć co to znaczy: robił co mógł? Na kolana z powrotem przechodził? Czy znów może chodzi o to, że sam pojechał aby niczym Mateusz samemu wszystko załatwić? No i jak to rozumieć, że premier chciał zatrzymać imigrantów a prezydent wysłał na emigrację bobery?