mi nie otwierała do końca ramienia załadunkowego
albo ogólnie czasem po prostu nie chce współpracować
po podłączeniu po duży ciągnik wyrzuciła bele z stołu
to samo i u nas , kto zebrał pierwszy pokos na szybko i byle jak to zebrał, mi np 2 ha zostało do koszenia i nie ma mowy żeby wjechać, u jednego już dwa tygodnie leży, poprzerastało, coś próbował aby to z łąki uprzątnąć ale wczoraj poszła pompa i lipa
mam taką maszynę tylko zrobioną przez dziadka z drewna i za małego się kręciło korbką sąsiad to kręcą taką grubą linę do wyciągu obornika nie wiem czy też macie, ale są takie specjalne "narzędzia" żeby się równo linki wiły