jeżeli z umiarem to pijcie ja pokieruje
ale przykry jest widok tych ( sam nie wiem jak ich nazwać) pospuszczanych z łańcucha, młodzików co pierwszy raz alk widzieli w większej ilości,,, ) zataczający się, czerwieni na twarzy, słownictwo też pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza że dużo ludzi jest po prostu całymi rodzinami no i ślinotok na widok hostess
Slodki66--- raczej wszędzie a sprawiedliwe wyroki to mały %
w tej sprawie to wątpię aby coś się dało zrobić, papiery podpisane i tyle ,
najczęściej swoim ...
na chorobę i wypadki losowe nie mamy wpływu, najlepiej to zbierać i kupić za swoje no ale to długo trwa
umiar jak we wszystkim, chłodna kalkulacja, ktoś kto zdroworozsądkowo to przeanalizuje i ewentualnie sprowadzi na ziemię
tylko z czego zrobić "swojskie wyroby" ?
co do tematu jeszcze to tutaj każdy po trochu ma rację, jak z doopą każdy ma swoją- jedyne co jest wspólne i pewne to to, że teraz po tej doopie to dostaniemy my rolnicy/hodowcy
(mleko jeszcze jako tako płaci )
przecież to oczywiste że ktoś coś wziął, przymknął oko itp tylko właśnie gdzie była weterynaria ? nadzór nad tą ubojnią ?
po gospodarzach to potrafią jeździć, mandaty wystawiać a że to krowa ma jeden kolczyk, że ściany w oborze nie lśnią itp ..
dopóki nie skończą się handlarze co żerują na rolnikach w takich przypadkach ( bo wiadomo, że różne przypadki się z bydłem w gospodarstwie zdarzają) bo ile taki rolnik za tzw "leżaka" dostał ? a za ile handlarz w ubojni ? to będą mieli dziennikarze/ ekolodzy podstawy do szukania takich afer,
niestety ciężko ... wiem coś o tym. spłonęła nam stodoła a w niej nowa przyczepa, podczas gaszenia strażacy usłyszeli od sąsiadów " tam już nie lejcie i tak się spali lejcie do nas na nasze budynki " (coraz bardziej skłaniam się tezie że pożar to nie był przypadek)