jak sam nie spróbujesz to nie będziesz wiedział. miałem Atorę niby na słabsze stanowisko i lipa była, a inne na normalne stanowiska i spoko plonują. każdy zna własne pola i sam musi próbować. I pogoda wszystko weryfikuje.
w tamtym roku miałem mieszańca niby super, cieszył oko i robił nadzieję a potem tak samo jak wszystkie 3,9t. w tym roku mam scherloka na słabej ziemi i też dał 3,8t i na górce przez suszę mocno zredukował. ale zdrowe ściernisko że aż miło patrzeć.
u mnie to samo, tylko że ja 15.06 skosiłem bo była pogoda i trochę nie pomyślałem, że może zacząć codziennie padać i zebrałem najpierw górki. i huk został mi taki dołek gdzie już zgniło siano, ale woda jak na złość nadal stoi. podobno największa susza miała być. oddam deszcz chociaż do sierpnia.
a ja bym popróbował z olejami. sam w swojej leje 15w-40 tak zaleca producent, ale kiedyś nie miałem nic do prasy i wlałem hydraulika 46 to zużycie oleju podwójne, ale łańcuchy aż mokre.
może narzekać nie ma co, ale chyba każdy się zgodzi że te lata zrobiły się powalone. kiedyś po dobrej burzy było kilka dni pogody, a teraz np dzień dnia burza. pokręcona pogoda. o to chodzi, że kiedyś był czas na wodę czyli zima i potem wczesna wiosna a potem były piękne pogody, ciepłe noce, że na sianie można było spać. nikt mi nie powie że ulew 50l na 30min i grad to normalny opad.
a owijałeś takie prawie siano tylko zalane deszczówka? bo się zastanawiamy się czy zakisi się czy spleśnieje. bo mam kawałek w dołku i nie ma szansy ze wyschnie, ciekawe czy by była kiszonka
a ja oddam już te deszcze. nie da mi dokończyć sianokosów. kiszonkę zebrałem a chciałem trochę na siano, a wiadomo że w belkach to musi dobrze wyschnąć i huk. jak zaczęło padać to od środy codziennie. Pszenica już leży. Kuźwa co za pogoda. Monsumy przyszły czy co. Jedna burza to spoko ale nie codziennie zlew.
u mnie tak samo,a do tego torfowe łąki i w dołkach już woda jest. susza miała być hehe. masakra. mogłem sianokiszonkę robić, ale kto się spodziewał. chciałem trochę siana i leży od środy w wodzie. codziennie albo co drugi dzień przewracam i szkoda patrzeć już na to.
w mazowieckim też tak jest. Na lekkiej ziemi duże (no może nie aż tak jak tu), a na super glinie małe i mizerne. a powinno być odwrotnie. najpierw sucho, potem zimno i taki efekt.