Jak dla mnie chociaż uważam się za katolika to coraz bardziej obecny kościół i księża stają się niepotrzebnymi pośrednikami między mną a Bogiem. Czasem mam wrażenie, że większą moc ma moja zdrowaśka odmówiona w polu niż w kościele.
Ten w środku to podobny jakby do kaczora a w tle jakby próbował się przebić Zenek Martyniuk