Dla mnie jako osoby która robi usługę bez różnicy czy naprawiam c330 czy cokolwiek innego - godziny lecą tak samo. Różnica jest taka, że c330 prawdopodobnie szybciej naprawię bo jest mniej skomplikowana niż dwuletni zachodni ciągnik.
Co do remontu i kosztów to nikt nie mówi, że jedynym wyjściem jest zawiezienie silnika do mechanika. Ale wątpię żeby każdy z was mierzył osiowość bloku, owal siedzeń pod tuleje, powierzchnię bloku na krzywiznę (ale też nie na oko tylko faktycznie liniałem) i jakieś kilkanaście innych rzeczy. Już nie będę wspominał o dokładnym wymyciu części, wyczyszczeniu kanałów olejowych i szeroko rozumianej higienie pracy.
U mnie generalnie wygląda to tak, że po przywiezieniu maszyny niczym się nie musicie przejmować, dzwonię tylko informować o postępie prac, o tym że możecie wpaść sprawdzić jak to wygląda (po rozebraniu i wyczyszczeniu) no i informuję co trzeba robić żeby to było zrobione tak, jak powinno być. Tanio nie jest, ale na pewno wychodzi to taniej niż robienie tego 2 razy u jakiś mechaników na lewo.
Co do odgryzania sobie byle czego, to zachęcam. I na forum i w życiu spotkałem się z masą przypadków że komuś było szkoda 500 złoty na mechanika i diagnozę, ale już bez mrugnięcia okiem wymieniał części za 10k a i tak dalej był problem. Wiadomo, są mechanicy i wymieniacze.
Ale skądś bierze sie różnica w cenie usług między nimi.