U mnie teraz rdesty i rzepak rządzą. Za dwa trzy dni chcę jechać Goltix1,2 Belveder 0,8 Kosynier 0,8(może litr ale obawiam się bo to mocne jest) i chce dołożyć trochę safari 10g napewno może ciut więcej zobaczymy. Atpolan bio odpuszczę pujdzie trochę Trendu z safari. Co o tym myślicie?
Zależy od roku. W tamtym poprawiałem po Adengo i Lumaxie pryskane na wilgotną glebę tyle że później było sucho i przepuscilo jeden gatunek chwastu nie pamiętam jaki mam zapisane. Też byłem zachwycony doglebowkami ale mi przeszło jak na następny rok pszenice lumax mi trzymał. Wolę na listek pryskać mniej syfu w glebie.
Ja ogarniacze przerobiłem pod bardziej agresywnym kontem w stosunku do wału i jest ok. Wał po podniesieniu maszyny powinien się długo kręcić a nie dziać jak hamulec. Dlatego jest możliwość pchania ziemi jak ciężko się toczy. Ogarniacze powinny być z cienkiej wysokiej jakości sprężystej blachy i działać jak ostra szpachelka a nie jakiś gruby tępy płaskownik dali. Jak nie potrafią w tym agromaszu tego ogarnąć to niech skopiują z 20 letniej brony wachadlowej Amazone z wałem packera jak to powinno wyglądać. Powinno być kątem nie kontem.
Coś go męczy. Wcześniej na całości była tu pszenica ozima a jeszcze wcześniej buraki cukrowe. Może za dużo goltixu lub innego oprysku jeszcze działa z powodu dużych opadów na jesień i dlatego go tak przyhamowało.