Wiem takiego silokinga z logiem Sano z 2007 roku z wysypem z prawej strony mieszał raz dziennie przekładnia cicho pracuje, ślimak jeszcze ze 3 latka pociągnie lub teraz napawać wstęgę boczną. Waga wskazuje dobrze dwa przełożenia cena ok 20 tysięcy.
Widać było dużo zastosowań tych opakowań. Pamiętam jak byłem mały jak ojciec zastosował dwie przecięte i zsunięte ze sobą butelki do zabezpieczenia przed brudem śrub rzymskich do ramion bocznych Tuza w sześćdziesiątce. To było miękkie tworzywo ściskając je można było regulować te śruby bez problemu.
Przyczepa jak na sankach w ostatniej fazie szła. Przed osiami spychały się walki glinoziemi. Traktory miały oblepione protektory miały słabą przyczepność. Przyczepa jakaś wschodnia od kirowca trzyosiowa przystosowana do takich akcji ;-)