Ogólnie pękła sprężyna talerzowa w koszu sprzęgłowym która kosztuje grosze, ale jak wszystko było rozebrane to poszły wszystkie tarczki i przekładki nowe, uszczelniacze, dwumasa, 13tysi poszło z robocizną. Kosz sprzęgłowy nie był całkiem przegrzany, nie był wymieniany inaczej 5 tys więcej.
Jak jest wszystko sprawne to kalibrację można zrobić samemu. Miałem w nim poważną awarię i właśnie kalibracja nie pomagała w szarpaniu, trzeba było rozpoławiać.
U nas w Mauserach wydajna sprężarka i zaklepana rurka jako lanca do mieszania sprężonym powietrzem. Wiertarka z dużym mieszadłem to było nieporozumienie.
Ogólnie to poprzedni właściciel zaspawał sprzęgło i dlatego ten wałek się ukręcił. Muszę dokupić jakieś sprzęgło na wom ale nie bardzo wiem o jakim momencie zastosować.
Byłem kiedyś u takiego handlarza co miał wiatę na opony z dachem z plandeki to mówił że to po to by mniejszy podatek w gminie płacić. U nich jest jakaś duża firma w gminie i podatek mają przez to wysoki od hal magazynowych.
O to fajnie możesz w wiadomości prywatnej napisać mi jak do tego doszło bo mam taką samą przyczepę po remoncie i jest to naczepa specjalizowana w dowodzie.