Są pewne granice rozsądku i ekonomi w cenach dzierżawy. U nas obcy ceny nie naganiają tylko sami swoi. Jest dwóch którzy obrabiają po ponad 100ha ale nikomu nie włażą w paradę. Trzeba jakoś z ludźmi żyć. Ale jest taki jeden jak to ja nazywam Świętojebliwy pierwszy pod ołtarzem a zero moralności. Jakby mógł to zabrał by najlepiej wszystko i wszystkim.
ja zamawiałem ciagnik na szerszych gumach i z tyłu mam 480/70 barum a z przodu były 360/70 continental. zmieniłem bo lewa tak raz na pół roku szczypała dętkę. nie miałem ochoty robić a i opony są jeszcze na tyle dobre że zawsze można je jeszcze odsprzedać. Cena brutto
To że nie jest to typowo na dziki to ja wiem. Ale Akurat u nas kto miał zaprawiano ale nie mesurolem spod lady bo u nas nie problem taki kupić, to nikomu nie odsiewałem. Fakt dzik idzie rządkiem i wywala ziarko ale go nie zje
musiał bym dokładniej obejrzeć konkretny model. ale powiem Ci że na testach miałem kiedyś Pronara 5340 z turem Pronara. i ten tur wpadł mi w oko. pomino cienkich siłowników udźwig 1850kg. bardzo delikatna i lekka rama jak na taki udźwig. ale do 80km wystarczy. pięknie szybo chodził. grube rurki i przewody dostarczające olej do siłowników co nie hamuje przepływu. nie to co w metalfachu. cienkie rurki przez co nawet przy pompie 90l/min ten tur nie działa jak powinien. czuć jak dusi silnik. w pronarze podobalo mi się też zabezpieczenie sworzni i to że każdy otwor na dospawaną tulejkę dla poszerzenia styku ze sworzniem. znajomy ma właśnie takiego tura i nie widać jakoś strasznych luzów.
ja swojego smaruje co miesiąc. tylko po co jak sworznie nie obracają się w tulejkach. to smar nic nie da. jest 1 sworzeń który musiałem obspawać bo zcinał cały czas zabezpieczenie. i tylko ten nie wybił się w otworach tylko ładnie obraca się w tulejce. i na nim nie ma luzu.... gdybym miał kupca na tego tura to pewnie bym go sprzedał. a założył nowego i dwie bazy, jedną na Farmera a drugą na Pronara. tak żeby można było w razie czego same ramie przerzucić na drugi ciągnik