Kolego jest tak:
każdy uprawniony geodeta jeżeli zlecisz mu wyznaczenie granic to:
-pobiera "operat" (wyrysy wypisy jeżeli są) ze starostwa,
-dokonuje pomiaru na gruncie, (łatwiej lub trudniej),
-tworzy nowy operat (mapy)- podpisuje się
- wzywa was na (nazwijmy to na"wizję" w celu podpisania ugody) na działce spornej
- decyzja godety jest na poziomie wyroku pierwszej instancji sądu
- jeżeli się nie zgadzacie to sprawa w ciągi 14 dni kierowana jest do sądu- sprawę rozstrzyga sąd (zazwyczaj podtrzymuje decyzję geodety) bo nie ma podstaw aby mu nie ufać
- Kosztami obciąża po połowie lub osobę która podważała decyzję geodety.
Rozgraniczenie takie może kosztować kilka tyś lub kilkanaście, zależy od tego gdzie znajdują się znaki nazwijmy "bazowe" (punkty odniesienia...)
I teraz najważniejsze...niestety taka sprawa może trwać kilka lat i "trochę kosztować"
Najlepiej, najtaniej załatwić sprawę polubownie, nie zapiekaj się tylko weź pogadaj bo są inne czasy (Kargul i Pawlak nie żyją")
Nie słuchaj dziadka czy tatusia bo pokoleniowe wojny najbardziej wyczerpują psychikę.
Pozdrawiam _LEX
Granica- czytaj miedza to tylko linia, która nie ma grubości..
A tu facet trochę źle się ustawił z pługami i trochę odorał. czasami się tak zdarz np. gdy się orze nocą??
Masa "gołego" ciągnika to ok. 4035 kg ...więc ten pług to On może ciągać po betonie a nie w polu zwłaszcza w warunkach jakie istniały w bieżącym roku po żniwach.
Padł komputer - Błąd...( DS001... Nie można zainstalować obrazu dysku w
<path to disk>. Sprawdź, czy obraz dysku nie jest uszkodzony. )
Pozdrawiam .Administrator
I słusznie.
przyzwyczajaj małego ,... od małego....do gnoju.
W ten sposób zapachy które mu się utrwalą w tym wieku będą mu bliska jak "zupa pomidorowa babci"
A jednak....w niedzielę winno się odpocząć i przeznaczyć ten czas na inny cel, tym bardziej, że do zimy mnóstwo czasu na takie prace.
Natomiast jeżeli ktoś ma inne wyznanie lub jest ateistą to też winien uszanować i mieć szacunek do tych, którzy czczą ten dzień.