Kolego niektórzy dostali sprzęt z górnej półki z mocą ponad 100 kM z elektroniką. Część tych "Kubiców" ukończyło 2 klasy przyzakładówki. Przeczytanie i zrozumienie instrukcji dla ciągnika to Himalaje dla takiego zawodnika. Wsiada i pełen Power- 50km/h. A potem zawsze winien kto inny- czytaj "baba mi wjechała".
Panowie nie znam się na tuczu trzody.
Zastanawia mnie kalkulacja kosztów przy imporcie warchlaków i przy tuczu w oparciu o pasze zakupione od mieszalni. Ile może zostać netto z jednej sztuki.
Jeżeli remont robiony w stodole to facet wie co robi z tą zamianą. W Claasach 4-ki perkinsy śmigają bez remontu po kilka tyś. godz. W 3-P jak zacznie się lać to ze wszystkiego.
Dobra rzecz..Do czasu naprawy rozdzielacza np. po zaczepieniu pługiem o kamień.. (rozwarstwiony oring w rozdzielaczu) sprawdzone.
Załóż przepływowy bezpiecznik hydrauliczny. który pod wpływem uderzenia ciśnienia się zamyka.
Ja zgadzam się z tą tradycją. Ale żal.....ściska gdy ktoś wyjeżdża traktorem z agregatem i zastawia drogę po to tylko aby dostać butelkę..zero wysiłku i poczucia szacunku dla młodych.
Dlatego dużo osób na tym forum docenia zetory i ursusy. Notabene ruski czołg T-64 ma silnik, który może tankować różne paliwa (benzyna, napęd, spirytus ew. inny szajs).
U mojej siostry po trzech latach eksploatacji ok. 1200 mth. Pompa, pompka zasilająca, wtryskiwacze (wszystko regenerowane) + koszt naprawy = ok.8000 tyś. Do tej kuboty to po paliwo najlepiej do Szwecji.
Pozdrawiam.