Tak Panowie...
1. spełnij warunki "dobrostanu"
2. spełnij warunki "bioasekuracji"
3, spełnij warunki HCCP..podkreślam HCCP
A potem już ciesz się produkcją i przetwórstwem jednocześnie.
Bym zapomniał....księgowość i inna dokumentacja..ale to już pryszcz
Szanowny "krowiebieszczady"- to ja zwróciłem uwagę, na poprawność pisowni.
Doskonale rozumiem, że jest taka wymowa i Ok. Ale Pisownia to zupełnie inna rzecz,
No nie wiem co to jest "dojec". ( Miejsce do dojenia krów??)
A po za tym na publicznych forach obowiązują zasady- dlatego masz czerwoną wstążkę pod "sie"
Budowa chlewni na takie ilości to ok 1,5 "dużej bańki". Inwestycja w trzodę jest obarczona B.dużym ryzykiem, a ty samym banki się zabezpieczają podwójnie.
Przy obecnych cenach trzody (nawet przy zwrocie 60% za środków zewnętrznych) to inwestycja, która może pogrążyć nie tylko inwestora lecz i żyrantów czyt. (trzy rodziny)- znamy takie przykłady.
Tym bardziej, że nie mamy pewności jak zachowa się Bruksela w sprawie dopłat oraz innych płatności w rolnictwie w nowym budżecie.
Kasa ze środków unijnych się kurczy_ przykładem jest zwrot środków de minimis.
To tylko moje rozważania.
Pozdrawiam
Przyjacielu ...przepraszam, że tak późno reaguję na Twoją wpadkę...i pewnie w ogóle bym nie zareagował_ to ten lakier przyciągnął moją uwagę..
Moja rada..
Musisz uważać z tymi wpadkami, ponieważ po każdej takiej wpadce będziesz musiał kłaść nową warstwę lakieru..
A swoją drogą pewnie oleje w silniku i skrzyni biegów też zabarwiasz na biało. no żeby nie było widać wycieków spod uszczelek???
Pozdrawiam ludzi z dystansem do życia.
Za tą kasę kup dwa TIR-y i za miesiąc będą pracować na ciebie.... lub koparkę i ciężarówkę i na budowę.....Zapamiętaj pewną dewizę " Aby się dorobić to ktoś lub coś musi na ciebie pracować"..
Nie wygrasz z konkurencją z Dani lub Chinami, które są największym producentem tego mięsa..
Miał papier i co z tego..... to rynek dyktuje cenę
W tym przypadku ubojnia wyodrębniona z zakładu przetwórstwa mięsnego.
Właśnie im o to chodzi "my nie odpowiadamy to ubojnia"..
Historia z życia....
-Kontraktacja czyt. porozumienie na 500 szt. z ubojnią za jakąś tam cenę..
- hodowca dzwoni i prosi o odbiór ok 100 sztuk na wtorek..
- dobra ok. ale proszę pana ceny uległy zmianie i my proponujem panu...
-ale ja z wami się umówiłem na cenę w granicach....
- ok. oddzwonimy za chwilę do pana
- oddzwaniaj za dwa dni..proszę pana obecni w tej cenie nie możemy odkupić trzody..mamy nadmiar ale proszę zadzwonić za dw trzy tygodnie.
- a za trzy tygodnie niektóre sztuki będą mieć powyżej 130-140 kg...