Parę cm? One starczą dobre pół metra w każdą stronę... Pomijając już trwałość takiego rozwiązania (bez żadnej osłony klosza, bez możliwości uchylenia się przy kontakcie z przeszkodą), to przecież o takie sterczący badyl można się pokaleczyć czy choćby podrzeć ubranie. Jak dla mnie totalny idiotyzm i przykład tego, że teraz każdy debil może zostać inżynierem/konstruktorem.
Możesz napisać coś więcej o tym piecu? Jaką ma moc, na jaką średnicę bel, jaki producent, ewentualnie - jeśi to nie tajemnica - jaka cena. Jakiej pojemności zbiornik akumulacyjny masz przy nim?
@martin000: wole 15-letniego Krone'a, niż nowego Samasza. Kosiarki Krone użytkujemy od 2006 roku, a pierwsze z nich były egzemplarzami już wtedy nieźle przepracowanymi, 10-letnimi, pracującymi na ~500 ha (zestaw przód + tył) i do dziś tylna kosiarka działa bez większych problemów i inwestycji, a przednia jest mechanicznie sprawna, tylko została uderzona w przeszkodę i ma skrzywioną ramę. Generalnie na kilka kosiarek Krone'a o żadnej nie można powiedzieć nic złego. A Samasza to chyba by musieli dać za darmo, żeby nas przekonać chociaż do spróbowania,
Ta druga przyczepa to D-616 czy przedłużona D-83? Bo HL-ka na pewno przedłużona. Mógłbyś wrzucić zdjęcia przedłużenia ram? Będę wdzięczny. Jeśli w tej drugiej też masz tylny zaczep, to równiez chętnie zobaczę, jak masz zamontowany.
Dobrze się sprawuje, na razie ma za sobą 3 sezony u nas i praktycznie poza wymianami zębów nic nie było robione. Pracuje najczęściej z Renault 113.14TX.
Wszystko ma swoje wady i zalety. Szeregową się fatalnie cofa, jak trzeba jakiś nieforemny kawałek dokończyć. Za to plusem jest płynna regulacja szerokości, łatwe omijanie słupów, możliwość grabienia na 2 wały i wygoda transportu. Też szukaliśmy na początku takiej, ale potem przekonałem ojca do szeregowej i kupiliśmy. Mamy mokre łąki, więc nie bez znaczenia była waga - szeregowa waży 1200-1400, a taka 1600-2000 kg. Ale tak jak mówisz, najważniejsze, żeby była bezawaryjna
Tylko trzeba pilnować smarowania układu skrętu kół, bo jak trochę popracuje "na sucho", to zaraz będą takie luzy, że się na drodze nie będzie mieścić. I troche kłopotliwa w transporcie, szczególnie pod drzewami. Tu jednak przewagę mają zgrabiarki w układzie szeregowym. Ale maszyna fajna i wydajna
Rozmital ma na pewno dilerów w Polsce, rozmawiałem na którymś Zielonym Agro Show. Z tego co wiem, to te maszyny są nadal produkowane - wizualnie są praktycznie identyczne, więc pewnie i wnętrzności się wiele nie zmieniły, to i części powinny być dostępne.
Było tak od razu! Handlarz ma rację. To Rozmital OZ-454, może kiedyś występowała też pod inną nazwą. Nawet jest na Agrofoto: http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/535782-zetor-rozmital-oz-454-i-joskin-modulo2-5000me-winpack/
Obstawiam, że to Deutz-Fahr. Co prawda wieżyczka jest z rury, a większość DF ma z profila prostokątnego, ale wydaje mi się, że już gdzieś widziałem DF z taką ramą. Może w którymś momencie zmienili, bo tamte nie były najmocniejsze.
Za DF przemawia: mocowanie kół, mocowanie i kształt ramion, kształt osłon i kilka innych drobiazgów.