Jezeli ktos mysli ze zwierze przy ogluszaniunmniej cierpi niz w klatce to ale malo wie. W klatce wiadomo wyglada okropnie ale smierc jest natychmiastowa bo raz ze jest przeciety rdzen kregowy a dwa ze jest przecinana glowna zyla i brak doplywu krwi do mozgu. Smierc jest natychmiastowa a odruchy to juz tylko i wylacznie jeszcze nerwy rzucaja cialem (jak ktos potraktowal kiedys kure siekiera i odcial leb to niekiedy kura chciala jeszcze biegac bo to odruchy nerwowe ale juz bez swiadomosci) a tzw ogluszanie ibstrzal w łeb i nagla smierc.....bujdy na resorach...czasami po kilka strzalow zwierzak dostaje i kona kilka minut bo przewaznie pierwszy strzal chybiony lub nie do konca ubija zwierzaka i trzeba go dobic.
po drugie zabijajac w klatce mamy pewnosc ze zwierzak po prostu sie wykrwawi bo mimo przeciecia rdzenia i utraty calkowitej swiadomosci to serce pompuje jeszcze jalis czas krew ktora splywa przez podciete żyły i mieso jestvw tedy lepsze.
Kolejny przyklad na swiniaku. Zabijcie swiniaka pradem a zabijcie "klasycznie" ze spuszczeniem krwi i porownajcie jakosc miesa....
Jedno jest pewne- zyd gowna do geby nie wezmie a w rytualnym ubiciu zwierzaka chodzi i wylacznie o jak najlepsza jakosc miesa.