W valtrze nie trzeba sprzęgła niby bo napęd jest rozłączny ale że robi to komp to zakres jest wbijany jakby na siłe przy zaprogramowanych czasach, jak zmieniasz ręcznie bieg bo masz jakieś wyczucie w ręce jak pchasz lewarek a tu idzie siłą i dlatego synchro siada. Ja w starszych valtrach mam h3 i mam tez przycisk w lewarku ale on nie rozłącza głównego sprzegła na silniku tylko chyba na DPS i tez bieg potrafi zgrzytnąć albo dziwny dzwiek wydac jak szybko machniesz bieg a z nożnym sprzegłem tego nie ma, i to w kazdej tak było na takiej skrzyni co jeździłem wiec znając życie w h5 jak zmieniasz zakresy tez pewnie rozłącza gdzies na dps synchro nie zdązy wyrównać i sie zazębiają na siłę.
Co do awari tych skrzyn (5tki) to jest wiecej anizeli h3 które sie psuja raczej z wieku i przepracowanych godzin, choc moja 6350 ma 11 tys h i zadna śruba na ciągniku nie ruszona o dziwo a biegi i półbiegi chodzą bardzo ładnie i żadnego poślizgu nigdzie nie ma.