Nie polecam tego, jeździłem lawetą na takich kołach, laweta normalnie jeździ za samochodem i na drodze się spisują, ale po polu czasem można się było zdziwić jak się to zaczęło pchać i nawet 3 osie + 4 w wózku nie pomagały
Nie wiem, ja to Ci mogę polecić Zresztą, tam gdzie jeździłem były dwa Aresy, 816rz i 836rz, mniejszy 2009r większy 2007r i jakiś czas temu doszedł jeszcze jeden 836rz, także o czymś to świadczy
Jeżeli chodzi o mnie, to jeździłem Aresami tylko na skrzyni 32x32. Jeździłem też DFem na skrzyni PowerShift 24x24 od ZFa i dużo bardziej przypadła mi do gustu ta w Aresie Awarie z tego co wiem nie występowały
Czyli ciągnik nie ruszy dokąd nie wrzucisz biegu Na postoju nie musisz zaciągać ręcznego jeżeli ciągnik jest zgaszony tylko włączasz blokadę i on sam nie ruszy dokąd nie wbijesz biegu bądź kierunku jazdy na rewersie
@Rolnik7343, ale czemu Ty mi to mówisz? Jeździłem przez te wakacje DFem który wyciska spokojnie 53km/h i sądzisz, że jeździłem te 30km/h? Owszem, jak miałem na lawecie załadowane 34 bale po drodze która nie pozwalała na pełny gaz jechałem wolniej, ale jak tylko się dało to był gaz w podłodze. Ja tutaj podałem to co mówi polskie prawo, a nie od dzisiaj wiadomo, że w większości przypadków jest ono niedostosowane do rzeczywistości Jak ktoś ma łeb na karku, wyobraźnię i jakieś doświadczenie to nawet przy tej prędkości będzie jechał bezpiecznie, ale jak będzie jakiś idiota to nawet przy tych 30km/h doprowadzi do tragedii.
Pojazd wolnobieżny to pojazd, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25km/h. Ciągnik rolniczy jest wyjątkiem. Ciągnikiem możesz jechać co najwyżej 30km/h
@agromichal, akurat tutaj nie masz racji, jak robiłem prawko na T to jasno było powiedziane, że jadąc pojazdem wolnobieżnym muszę zjechać jak najbardziej w prawo i zwolnić a w razie konieczności całkiem się zatrzymać Jednak nie zmienia to faktu, że kierowca z którym się wymijamy w miarę możliwości powinien ustąpić z czystej życzliwości, no chyba, że jedzie zwykły burak, ale na takich też mam sposób
Nie mówię o tym konkretnym przypadku, chodzi mi o sam fakt. Trochę się w tym roku ze słomą wyjeździłem i mając na lawecie dwa rzędy kulek 160cm nie można sobie pozwolić jeździć po rowach, a jednak trafiały się takie ch*je, że zjechał co najwyżej do krawędzi jezdni mimo, że droga bardzo wąska a Ty sobie musisz radzić...
Patrzcie ich jacy wzorowi obywatele się znaleźli... Gdzie jak gdzie, ale akurat w gronie rolników spodziewałabym się największej wyrozumiałości, ale jak widać jest inaczej. Byle komuś koło du*y narobić, przez tą Waszą mentalność w tym kraju jest jak jest... Skoro miał miejsce zjechać to ubyło by mu? Nic mnie tak chyba nie wku*wia jak takie buractwo. Tutaj fakt faktem przystawka powinna być składana bo to już 6 rzędów, ale w wielu innych przypadkach też się takie ameby trafiają, gdzie nawet jak jedziesz zgodnie z przepisami po wąskiej drodze to Ci nie zjedzie, bo przecież "duży ciągnik to może do rowu mi zjechać, ja nie będę po poboczach se zawieszenia psuł"...