Do tej pory stosowakem kredę w granulacie. Dawała radę ale mnie wkurwiala bo ciągle się rozsiewacz zapychal. Bo mokra partia bo coś tam. Ja używam rozsiewacza do nawozu. No i zacząłem z oxyfertilem. Duże bambry z okolicy co potrafia zebrac 10+ mi go poleciły. Super sie rozsypuje. Zero problemów. No może poza tym że ciężko ciągnik po tym umyć. Wżera się. No i najważniejsze nie potrzebuje nikogo do pomocy ani dodatkowego sprzętu. sypie 0.5 do 0.8.Pierwszy raz zastosowałem na jesień. Drugie auto na wiosnę. W tamtym roku po żniwach robiłem badanie praktycznie całego areału to będę mieć porównanie. Ale jak widzę jaki jęczmień jary rośnie na 4b i 5 kl to wiem ze działa natychmiastowo bo jak w 2013 zaczynalem swoją przygodę ze zbozami to też na tej działce był jęczmień. Tzn go nie było bo sypał 2 tony przy pelnym nawożeniu i ochronie. Ale wtedy nie slyszakem ze jest coś tskiego jak wapno zrobię badania ponownie na jesień to będę mieć porównanie. jak policzyłem że muszę dac 3 tony węglanu po 80 zł to za te same piniondze mam 0.5 tlenku który działa od razu. Pozatym co roku dobieram pola które zawsze są w fatalnym stanie także nie mam zamiaru czekać 3 lata na efekt bo umowa na 5 w tamtym roku wziąłem 3 ha od somsiadki. Na połowie była łąka a reszta to orne.w ekologi. Zasialem gryke. To na tej części gdzie łąka to coś tam urosło. A tam gdzie orne to nie opłacało się kombajnem wjeżdżać. Poszło ok 1300 kg oxy w dwóch dawkach i rośnie piękny owies. Trochę przydlugi wywód ale mam nadzieję że zrozumiałeś sens