Skąd ? Jest takie coś co się nazywa licznik zadłużenia. Sprawdź jak tam cyferki zapierdalają. Moja narzeczona pracuje na Politechnice. Kokosów tam nie zarabia ale co budżetówka to budżetówka. Granty, publikacje, wczasy pod gruszą, odrabianie dnia pracy pomiędzy dwoma dniami wolnymi jakimś piknikiem w parku. Sprawdzi kilka kartkówek, zrobi wykład dla 5 ciapatych, nastawi jakąś miksturę w laboratorium i tydzień zleci
u mnie mięsne po 16, hf 12,5 … matko bosko…