w tamtym tygodniu skosiłem owies i pszenicę. chcę wszystko uprawiać talerzówką. cześć stalerzowałem tydznień temu zaraz po zbiorze, a resztę zacząłem dzisiaj. zostało jeszcze kilkadziesiąt hektarów i mam taką wątpliwość. otóż miejscami na polach jest sporo chwastów(bylica, szczaw,rumian, ostrożeń itd) samosiewów zboża po kombajnie i perzu. pytanie brzmi czy poczekać jeszcze ze dwa tygodnie i wtedy opryskać glifosatem czy zrobić płytko talerzówką i odczekać do końca września i wtedy popryskać. pod pszenicę zostało mi tylko 8 hektarów do uprawienia, reszta będą to rośliny jare. owies, łubin, gryka, facelia
w sezonie 2015/16 większośc uprawiałem talerzówką, głównie po gryce, ostropeście i koniczynie. plony zadowalające tylko te chwasty mnie martwią i obiegowa opinia że talerzówka rozmnaża perz.