Dokładnie. Dlatego nie gram we wtapiary i raz w życiu byłem w prawdziwym kasynie
ktoś wyżej pisał że posiał 1 maja i plon miał super. Ja kiedyś posialem w połowie kwietnia a kilka hektarów po 10 dniach bo nie było warunków. Różnica w plonie 40-50 %. W zeszłym roku z kolei posialem na początku keietnia. Wszystko jak w książce. Npk, wapno, azot, oprysk na skrzypionke . Średni plon coś koło 4.8 t/ha. Kumplowi sialem ok 20 kwietnia. Dał tylko 500 kg oxyfertilu 90 i 200 l rsm 32 na koniec krzewienia jak owies już blady był. Robaka miał od cholery ale nie chciało mu się pryskać bo susza bo to bo tamto. U niego średnia wyszła 6 ton. I tutaj się nie śmiejecie ale jemu siałem gdy kalendarz biodynamiczny pokazywał korzystne warunki do siewu. U mnie były nie korzystne...i bądź tu mądry z tym wszystkim...