Ja lecę bez filterków tylko co 5 optyskiwaczy sprawdzam główny filtr. W tym roku nic się nie osadzało a w tamtym roku wręcz przeciwnie. Za każdym razem 26s, cysterna czysta, nowa, w ocynku, mauzery czyste. Pytanie skąd ten syf ?
Stomp bardzo dobrze czyści seradele. Tak że jej nie widać wogole może nie napisałem jasno. Dzień po siewnie opryskalem stompem. Potem spadł śnieg. Potem deszcz. Potem znowu śnieg. Przez tydzień duzo padało i było zimno. Na polu pierwsze rośliny zaczęły się pojawiać po 1.5 miesiąca i nie była to seradela doszedłem do wmiosku ze tyle spadło tej wody że stomp sobie splynął zbyt głęboko i zniszczył wszystkie nasiona. Jakby to kogoś interesowało to w ramach eksperymentu zasialem grykę na dwóch paskach. Jeden dwa razy uprawiony talerzówką. Drugi raz. Na obydwoch urosła piękna gryka. A nie powinna wg teorii.
W sobotę/ niedzielę chce siać groch. Kolejne 3 dni zapowiadają intensywne opady deszczu i śniegu. Pytanie czy pryskać od razu czy po tych deszczach ? Już tak raz sobie załatwiłem seradele stompem. Spadł śnieg po oprysku. Dużo śniegu. 8 ha poszło się walić
No ja też od takich biorę pola. Tylko tam gdzie ostatnio byłem to stał traktor za 1.5 bańki z siewnikiem do strip tilu. Do tego robią materiał siewny dla znanej firmy
Praktykuje ktoś całkowity brak nawożenia PK ? Dłużej niż jeden sezon. Spotkałem już kilku rolników którzy nie stosują PK kilka lub kilkanaście lat i plony mają takie same jak z PK. Ja zrezygnowałem z PK na jakiś 15 ha. Stanowisko po grochu i koniczynie. Klasa 3-5. Póki co pszenica wygląda super. Zero przebarwień, dobrze się krzewi.
Dokładnie. Dlatego nie gram we wtapiary i raz w życiu byłem w prawdziwym kasynie
ktoś wyżej pisał że posiał 1 maja i plon miał super. Ja kiedyś posialem w połowie kwietnia a kilka hektarów po 10 dniach bo nie było warunków. Różnica w plonie 40-50 %. W zeszłym roku z kolei posialem na początku keietnia. Wszystko jak w książce. Npk, wapno, azot, oprysk na skrzypionke . Średni plon coś koło 4.8 t/ha. Kumplowi sialem ok 20 kwietnia. Dał tylko 500 kg oxyfertilu 90 i 200 l rsm 32 na koniec krzewienia jak owies już blady był. Robaka miał od cholery ale nie chciało mu się pryskać bo susza bo to bo tamto. U niego średnia wyszła 6 ton. I tutaj się nie śmiejecie ale jemu siałem gdy kalendarz biodynamiczny pokazywał korzystne warunki do siewu. U mnie były nie korzystne...i bądź tu mądry z tym wszystkim...
Tak tylko że w stosunku do tego gutlera nie można przypisać słów "koszta byly niewielkie "
Wydaje mi się że tak. Są mam podobny problem i chce coś kupić na przód. Najchętniej dwa rzędy talerzy zamiast pazurów i taki wał ale nikt nie robi w takiej konfiguracji
No przecież widać na zdjęciu że tak właśnie robi
Wszystko jest na stronie weterynarii.tam wchodzisz w rhd i są wszystkie wytyczne i rozporządzenia. Pozatym wizyta u powiatowego lekarza weterynarii wszystko wyjaśnia. Najpierw radzę posiedzieć nad komputerem a potem do lekarza żeby doprecyzować szczegóły. Koszt rejestracji RHD to 10 zł. Badanie wody 180. Książeczka zdrowia z medycyną pracy ok 100. Najważniejsze jest to że jak już przygotujesz całą linię produkcyjną to musi się wszystko zgadzać bo lek. Wet. Musi ci to odebrać przed pierwszą sprzedażą a mandaty zaczynają się od 500 zł i nic nie idzie z tym zrobić bo tak nakazuje mu ustawa.
No ale co ziemia robi z tym azotem z obornika? Sprzedaje go na olx ? Jakbys posiał browar to byś się przekonał że twój tok myślenia jest błędny. Ale każdy robi tak jak uważa
Trochę się nie zgodzę bo duże stada chodzą na dużych obszarach. Pozatym bydło to zwierzęta stadne i trzymają się razem. U mnie buhaj chodził cały czas z krowami i zawsze było 100 % pokrycia. No i z karmieniem nie można przesadzić to fakt
Tylko często pracę pisze się pod dyktando i tezę którą stawia psor. O powielanych wzorcach nie wspomnę. A taki gosciu co ma wiedze z lat 70 nie jest sklonny do nowości. dobrze że się nie zapisałem na to szkolenie bo mam alergię na takich leśnych dziadków i pyskówka by była albo i gorzej pamietam jak z 10 lat temu na szkoleniu z bydla mięsnego pan psor wyskoczyl z tekstem ze bydło mozna utrzymywac non stop na pastwisku ( nawet w nocy ) w okresie wiosna - jesien. Powiedzial to na zasadzie prawdy objawionej do ludzi którzy zajmują się bydłem od wielu lat. Pomijając już fakt co mu tam pocisnąłem, to wtedy do mnie doszło że na szkoleniu najważniejsza jest lista obecności i obiad. A reszta to tam h... doszedlem do wniosku,że więcej można się nauczyć odwiedzając trzech rolników na których chcielibyśmy się wzorować niż 10 takich szkoleń.
Co do związku hodowców bydła to nie znam żadnego rolnika który byłby zadowolony z współpracy z nimi. Pamiętam jak w 2008 szukałem 100 % lm i dzwonię do jakiegos cepa od nich mówię: dziń dybry, potrzebuje 25-30 krów lub jałówek cielnych plus byśka. On na to : nie ma problemu. Mamy kontakty do takich rolników. ale za pośrednictwo 4 albo 5 tysięcy mi powiedział. Taki koleś co mu jedna powieka tak trochę wisiała. Może ktoś go kojarzy bo charakterystyczna gęba. Czaicie, za podanie nr telefonu 5 koła polskiego papieru.
Tskze na prawdę polecam wybrać się w odwiedziny do dobrego rolnika i każdy normalny podzieli się swoją wiedzą na temat rasy i karmienia.
Następne pytanie będzie dotyczyło swiadomosci, że przed wojną twoje pole należało do icka i czy oddasz je sam, czy mamy ci przysłać handlarza roszczeniami ?