3 lata temu jezdziłem cały rok na zimówkach michelin alpin coś tam. opona z najwyższej półki. pierwsze zdziwienie to że się nie ślizgała tak jak myślałem, drugie zdziwko to e się słabo zużyła, w stosunku do letnich. zrobiłem w lecie jakiś standardowe 30 koła jak to u mnie. i bieznik jeszcze był. a w tym roku zajechałem nowe letnie dunlopy sp sport max na dystansie 25 tys. w sierpniu musiałem kupować nowe opony na przód...
Miałem tak u U byków tyle że ładowacz miał daleki zasięg. Ale jak masz zwykłego tura i musisz podjechać blisko pod paśnik. Czyli wjechać na "ich" teren i wyjsc z traktora zeby rozciac sznurki lub folie to już nie jest takie hop siup.
Ale mniej pracy. A paszowoz za 15-20 k można kupić. Chyba że w tej cenie to zlomy są ??? Nie jestem Nie znany w tych maszynach ale też bym nie nosił sianokiszonki
Btw ładne bysie
Ja mam silnik na siłę ale nie pamiętam ile kw. Z boku mam zasłony i to 0ne regulują wiatr. Trochę już przerobila ta wialnia ale idzie strasznie mozolnie. Kilka ton dziennie.
czyli napisałeś tak jak przedmówca. nie wiem, nie znam się ale się wypowiem...ja też sie nie znam ale uważam że ta chemia zostaje w roślinie. pomimo okresów karencji...których pewnie wiele osób nie przestrzega
Zejdź na ziemię człowieku. Kogo jakaś gryka obchodz. Ja sprzedałem po 900 brutto i jestem zadowolony...ze ktoś to zabrał. Trzeba się dostosować do rynku a nie głupoty wypisywać.
Tak samo możesz powiedzieć o zbożach. Ja zawsze daną uprawę rozpatruje czysto matematycznie. Kalkulator do łapki i jedziemy. A to kto ile i dlaczego przy tym zarobił to już nie moja sprawa. Ważne żeby mi się zgadzało.
Ja to się zastanawiam czy wogole nie zrezygnować z npk na rzecz wapna. Mój kolega tak sieje owies. W tym roku sypał mu pod 6 ton. Dostał oxyfertil 90 pół tony i 200 ł rsm 32. Ja dałem to samo tylko że jeszcze npk 200 kg i plon ponad tonę mniej. Co prawda inna odmiana ale on już tak robi któryś rok z kolei i jest dobrze z plonami. Ziemia 3-6. Glina.
A co to są kontrole przechowywania ziarna bo pierwsze słyszę?
Jak sprzedawałem 2 tygodnie temu pszenicę to ludzie przywozili próby i przyczepki pszenicy/pszenżyta to kazdy jeden miał wołka. Właściciel skupu mówił że czegoś takiego jeszcze nie widział o tej porze roku. Mówił że na wiosnę to będzie masakra z robactwem