Odkrywane codziennie. Chyba że był deszczowy / pochmurny dzień. W zależności od wilgotnosci sypane na grubość 40- 120 cm. To co cienko to wiadomo najwilgotniejsze. Ok 18-19 %. W różnych wariantach jest albo mieszane turem, albo zbierana wierzchnia warstwa turem i sypana na to co suche, albo po prostu łopatowane. Ten jeczmien na zdjeciu byl suszony właśnie we wszystkich wariantach.
Jest ok. Wahacze przód standardowo co 30-40 tyś. Trzeba wymienić. To jakiś przgub, to zacisk. To jakaś duperela z elektroniki. Jak na przebieg ok 450 tyś to jest ok
Zdjęcie z zeszłego roku ze stycznia jak sobie wymyśliłem w środku zimy że znowu zacznę hodować bydlo sprząta odkurzacz fotele złożone(skórzane), w bagażniku gumowa mata także dużo sprzątania nie było ale już więcej tak nie zrobię
Później z tych paragonów wystawia się fakturę VAT. Przynajmniej dzisiaj tak mi powiedzieli w briko. A się wkurwilem bo nie wiedziałem o tym że to weszło od 1.01. I paredziesiąt złoty vatu poszło się je.ba.ć. A ze nie było kolejki to nie zauważyłem kartki która o tym informuje.
Całkiem możliwe bo ja sieje lofta który ma 2. W lutym 2018 przez tydzień było po 15-28 mrozu bez śniegu praktycznie to loft najlepiej przetrwał, a najbardziej się o nią bałem bo niby 2 ma tylko. Solehio też wtedy miałem. Jakoś bez szału wyszla. Gęstość chyba miała dobrą.
To pstrokate to jałówka? Nie topicie się tam ? U mnie jest tak mokro że ciężko przejechać traktorem po ornym które od pół roku służy jako plac manewrowy
Nie wiem... Może przez to że mój rejon do niedawna jeszcze w marcu zmagał się ze śniegiem, jakos nie potrafię sobie zracjonalizowac podania azotu w lutym...tym bardziej że w marcu może być zimno. Odkąd stosuje rsm na pierwszą dawkę to widzę dużą różnicę w szybkości działania na pszenicę. Somsiada po saletrze wygląda jak milon złotych A moja taka lipna. Dopiero na początku kwietnia jak zrobi się cieplej to moja rusza. Później się to wyrównuje A nawet moja lepiej wygląda .
Z północy Szkocji ciężko znaleźć jakiś transport na powrocie. Od Manchester zaczyna się cywilizacja transportowa. Chyba że na kołach zejdziesz do Dover pozatym Szkocja jest przepiękna także krajobrazy sobie poogladas...Tylko ten claas może być bardzo zgnity. Tam wszytko gnije A co dopiero Stary claas który gnije sam z siebie.
Ja tak sypie znajonemu swoim E514. Jak przyjeżdża do niego lexion czy inny dir to też mu przez dach sypią. Ma 2 ha i sobie zrobił w miałej stodole taki silos z blachy i jest git.
To tak samo jak z uwstecznianiem fosforu czy tam potasu przy jednoczesnym użyciu wapna. Wszyscy o tym piszą A wiele osób robi na opak, w tym ja i jakoś na plony nie narzekam.
Ja liczące ten sposób że koszt zakupu i opasu nie może przekroczyć 5000. Inaczej to nie ma sensu. Zboże liczę po cenie rynkowej. Siano i sianokiszonke po cenie wyprodukowania z tego względu że u mnie jest słaby rynek na sprzedaż w.w. i w ciągu ostatnich 5 lat tylko 2 razy była jakaś cena że opłacało się robić na handel A wcześniej to po 25 zł było ciężko sprzedać siano 120/150. Często sruta idzie z jakiś resztek po czyszczeniu do siewu itp. Lizaki, odrobaczanie, woda ze studni i deszczówka w 90% z sieci 10% koszty koszty koszty
Ten co ma 50 szt to sam obrobi A ten co 1000 to z 3 osoby musi zatrudnić. Zusy, srusy itp robią koszty
U mnie koszt dzienny jedzenia w ostatnim miesiącu opasu to ok 5.6 zł