U mnie siew w zeszły piątek,niby kilka dni po deszczu,przywałowane,niby podsiąkanie jest,i niby kiełkuje,ale nie wszystkie,będą różnice. Dzików i wszelkiej dziczyzny w kk jakby mniej [choć połamane na różnych wysokościach],w kilku miejscach próby udane i nie udane przerwania siatki z bel[szło dalej],jak i zauważone podkopy :blink:,jakieś dziadostwo zaszeleściło kilka metrów dalej w kawał,dla ochrony własnej tyłka,obok siebie odpaliłem petardę,no i cisza :blink: ,jakby tarzał się ze śmiechu było by słychać :blink: ,nie schylałem się do ziemi pod kk by go dojrzeć. Jeszcze trochę,a w związku z suszą jakiś ,,nawiedzony ekolog'' niedoje i wymyśli by montować poidła,jedno na hektar wraz z oznakowaniem i,, infrastrukturą '' no co pojadło bydlę to i niech popije :huh: ,i tu się kutwa nie ma czego śmiać,ojciec kiedyś mówił ,,jeszcze będziecie podatki za płoty płacili'',o krowich bekach nie wspomniał ,metan.