krowa miała przemieszczenie trawieńca [ponoć] ,na początku po wycieleniu nie chciała żreć i chudła ,pomyślałem ketoza ,i normalnie gliceryna w pysk,przyjechał doktor ,ketozy brak ,kwasicy brak ,żwacz ,,chodzi'' , To ja dalej Rumen ,glikol z gliceryną i nic ,przyjechał drugi ,to samo ,przyjechali we dwóch przemieszczenie trawieńca ,zabieg ,no zaczęła niby żreć ,ale znów przestała [cały czas po 100 gr,energii i rumen . Przyjechał odciął cznurek ,mówi że ketoza ,a więc kroplówki i takie tam ,i że żwacz słabo funkcjonuje . Więc że chudnie dalej leję energię i Rumen ,ale chyba coś tu nie tak .. Dziobnie trochę sianka ,trochę śruty ,trochę qq i stoi . Kał i mocz niby w porządku . Do żyda ją ?