pewnie, że robimy czasem pryskamy jak jest mocno zarośnięte czasem talerzujemy czasem kultywatorem z wałkami, ale w takiej sytuacji jak na foto to bez sensu tylko radliny robisz tym a nic nie niszczysz, bo nic nie rośnie. tylko więcej będziesz "sie kopał" podczas orki.
Panowie coś mi zjada rzepak z tego co wyczytałem to nornice (widać nory w ziemi jak od kreta tylko bez kopca) jak z tym walczyć? nie jest to jakiś duży teren, ale w tym miejscu została goła ziemia.
pryskasz jęczmienie od mszyc? jeśli tak to kiedy?
ja zawsze miałem wielkie jęczmienie w tym roku siałem później do tego susza max była więc mam trochę mniejszy od tego.
u mnie borowik w tamtym roku siany był z C2 na piachu 180kg na ha i był do zimy taki, że krowy by się najadły ale pole przygotowane
w tym roku siany koło 200kg/ha bo susza straszna.
co do zabiegów jesiennych to w tamtym roku zastosowałem pierwszy raz ze względu na duże nasilenie miotły na moich polach i powiem, że efekt duużoo lepszy jak wiosenne. wiosną dałem poprawkę i pola były 100% czyste.
z tym, że ja nie wierze w środki poniżej 100zł/ha już nie raz sie na nich przejechałem jak pieniądze wyrzucone w błoto.
co mogę polecić to Legato Plus pole zamietlone jak łąka wyczyściło wszystko.
nie zazdrościmy bo go nie ma :lol: i nie będzie.
jak ktoś ma 30 ha i taki sprzęt w tych czasach w dodatku zaniedbany to po prostu nie potrafi gospodarować.
poprawka mała ja mam 20 ha mtz jest po to by praca była lekka i przyjemna bez szarpania. ha powoli przybywa więc ciągniki są na zapas mały.
takie myślenie po co mu to po co tamto nieznając sytuacji jest bez sensu.
każdy by pomyślał po co mu kombajn a ja np bez kombajnu nie widzę opłacalności u siebie i sensu rycia w ziemi i tak naprawdę dopiero zakup kombajnu popchnął moja gosp ostro do przodu.
nic nadzwyczajnego taki mamy klimat.
co prawda u mnie śnieg nie padał, ale jak by padał to bym się nie gniewał w ziemi nie było nic wilgoci a ostatni porządny deszcz był w lipcu.
już czuje tą bajkę "nowy ciągnik stoi już w stodole tylko nie mam jak zdjęcia zrobić" wyjadę nim na żniwa to może zrobię jak mi się tel nie rozładuje;p"
ja zrobiłem porządny remont 3p i nie żałuje teraz jeżdżę nim wszędzie i się nie wstydzę a do tego można się cieszyć z jazdy i bezawaryjności.
już to widzę jak pojawi się nowy. hahah kasy nie ma na doprowadzenie do stanu używalności taniej w utrzymaniu 60 a kupi nowy hah.
co do remontów to też nie jest do końca tak, że zrobi się raz i spokój na lata. części teraz są tragiczne i to co wytrzymało od nowości 25 lat teraz może 2,5 nie wytrzymać...
ja mam wałki z bometu podwójne 10 lat. przeleciały przez nie mnóstwo kamieni i ziemi i trzymają się bardzo dobrze kupiłbym jeszcze raz. całego agregatu wtedy nie kupowałem właśnie ze względu na "słabą" ramę w porównaniu to kultywatora grudziądzkiego.
no jaka cena taka jakość. nie wszystko Polskie to słabe. Postawić pług prywaciarza do Unii Grudziądz taki jak ja mam np to nie ma co porównywać ścianka gruba w chu. spaw pociągnięty mocny gładki po całości nie ma opcji, żeby coś puściło prędzej u ruska się coś urwie. na niemieckie bym nie zamienił
no wiadomo każdy robi jak potrzebuje.
jak zrobisz go tak jak tamtego to tylko wielki plus za uratowanie życia kolejnemu "staremu" traktorowi bo wiadomo, że u ciebie to on odżyje.
no u mnie jak rok miałem jeden ciągnik to fakt za mało było za dużo przekładania latania itp do pryskania i ziemniaków był za duży rusek.
Ale na 2 jeden z przodkiem do orki drugi kogucik to prasy rozsiewacza opryskiwacza ziemniaków latania z przyczepa itp ro jest w sam raz więcej mi nie trzeba tylko ha żeby przybywało dla nich he.
u nas pustynia mialo w ten wekend padać, ale odwołali. Tak w suchą ziemie super sie sieje ja posiałem rzepak i 4 tyg wschodził dziś zlikwidowałem bo nie mogłem już na to patrzeć. Zboża też posiane na dniach i deszczu ma nie być kolejny tydzień no masakra jakaś.
Tajfuny są bardzo plemne. w smaku są średnie
przy Satinie w tym roku Tajfuny "wymiękły"
Satina większa, ładniejsza zielone łęty do końca no i większy plon.