ok rozumie jeśli chcesz nie orać swojej gleby to masz 2 wyjścia.
jedno to zasadzić las ( wile lasów u nas przybyło w ostatnich latach) wtedy ziemi nie będzie ruszał i wróci niejako ona do swojego stanu z przed 200 lat jak to piszesz
jest jeszcze jedna opcja już z większą ingerencją w glebę zasiać żyto stuletnie
klimat się zmienia deszczu coraz mnie u nas nie ma opcji siać poplony ( nawet małe samosiewy potrafią tak wysuszyć glebę, że wszelkie życie w niej zamiera,) cięcie słomy ok, ale tez nie na piachu w suchych latach po 2-3 latach potrafi ona się wyorywać nawet.
u mnie to samo sialiśmy po deszczu nawet wschodzi tylko że już ponad 10 dni od siewu non stop słońce i po 25-34 stopnie.
a tamtym tyg robiłem orki pod ozime to jeszcze szło całkiem nieźle dziś kończyłem pole po ziemniakach to już praktycznie 0 wilgoci skały się rwały.
głębosz fajny bo zrywa podeszwę ( nie na każdych ziemiach ona się robi)
orka a głębosz to jedna całkiem inny efekt pracy głęboszem nie przykryjesz słomy czy poplonu.
słoma heh weź mi nawet nie mów w tamtym roku pocięliśmy sporo tego zagnieździły się w tym tylko gryzonie a plon nic lepszy wręcz przeciwnie.
jesteś może jakimś tam filozofem spoko nie czepiam się tego rób według własnych teorii a ja bd robił według własnej.
prawda jest taka, że plony wzrastają a nie spadają więc chyba jednak idzie do przodu...
inna kwestia jest taka, że w to wszystko idzie tyle chemii, że sami od tego zginiemy i tych 50 lat nie dożyjemy, żeby zobaczyć jak nasza ziemia wtedy bd wyglądać.
a co do orki to ok może ziemia ma swój naturalny stan gdy jest nie ruszana, ale każdym przejazdem kilku tonową maszyną się zbija i przez to trzeba ją co jakiś czas zaorać czy zgłęboszować..
tak jak u mnie kiedyś oraliśmy lepsze kawałki c-360 na 2 skiby to też wychodziło 20l na ha
teraz to samo pole orzemy nawet głębiej jak wtedy i wychodzi 12-13l max nie mówiąc o zaoszczędzonym czasie.
na długim polu na piachu 4ha orane było 4,5 godz z wykończeniem od miedzy i przyczami. wtedy spalanie wyszło jeszcze mniejsze.
ale macie dylematy czy orać czy nie orać a u nas są większe problemy 3 rok z rzędu susza na jesieni ani to orać ani to siać.
u nas jak byś tak uprawił glebę i siał później to nic by nie wzeszło w tym roku.
sialiśmy rzepak po deszczu od razu z rana nawet się lekko ziemia obklejała po tym wyszło słoneczko 25-35 stopni i tak sobie świeci już 10 dzień i dalej nie widać zmiany pogody..
mtz komfort gorszy jak w zetorze ale spalanie dużo mniejsze i to nie jeden potwierdził.
ogólnie ruski jak na swoje osiągi to maja niskie spalanie. u mnie w orce wychodzi cos koło 12l na ha
ok bd dzwonił do nich
w maju dzwoniłem pod ten sam nr raczej i chcieli 100zł za łopatke używaną a nowych nie mieli wtedy.
a tobie już przysłali to czy jeszcze tego nie widziałeś?
ja kupiłem za 100zł kompletny używany.
no to mi lepiej bo 1100 chcieli za nowy.
aż nie możliwe że za nowy chcą 430zł..
daj mi namiary na nich jakiś tel.
owszem chcieli po 100zł za łopatkę czyli 400zł, ale za używany..
u mnie 19 lat chodziły wiatraki w tamtym roku pierwszy raz się urwał.
od tej pory się urywał kupiłem używany ale prosty chodziło ladnie i tez się urwało..
u mnie wapno prosto z kopalni magnezowe żółte wieszało się na tej drabince (nie było mokre ale wilgotne tak)
jak popadał deszcz, bo akurat spotkał nas na polu to już zrobiło się ciekawie.