Skocz do zawartości

czesio200

Members
  • Postów

    12531
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez czesio200

  1. Oj 30zł poszło w ogłoszenie... Ale spokojnie jeszcze mnie stać.. No skoro dla Ciebie w mtz jest jak w c-360 to współczuje jakiego miałeś mtz.. Ja miałem wiele 360 , 3p po remontach z mostami od zetorów itp miedzy tym a ruskie jest przepaść. Tutaj jest 5x ciszej i wygodniej. oczywiście mówie o dobrej kabinie szczelnej z org matą na podłodze i skrzyni w dobrej kondycji. (jak skrzynia z odkręconym atakiem chodzi i łożyska bez kulek to będzie głośno)
  2. Ale co ja mam wam udowadniać? Kupiłem go na 8ha był wtedy przepaścią po przesiadce z c-360. Dzięki niemu zwiększyłem areał kilkukrotnie ciągnik tani w utrzymaniu mocny z śmieśnie małym spalaniem jak na swoją robotę. Za tą cenę nie było wtedy wyboru a o zachodzie za 100tyś nikt nie marzył na takim areale.
  3. No wiesz wajchotronik i bez klimy, ale tragedii to nie ma jest dość cicho w zimę ciepło (w lato też ciepło) wspomaganie, przekaźnik bez sprzęgła podnośik dość wygodny nie ma co narzekać. W zetorze lepiej, bo ma klimę, lepszy fotel i skrzynie synchro, jest ciszej trochę. Ale cena 2x taka i spalanie większe.
  4. Pewnie, że można np tanio idzie kupić mf na wypsie z półbiegami ehr itp, tylko, że będzie 10 lat starszy przebieg kilkukrotnie większy no i ewentualny koszt naprawy większy o jedno 0. Wiadoma sprawa jeden szuka ruska na parę ha drugi szuka germańca. To już każdego indywidualna sprawa. To chyba z każdą mszyną na af tak miałem, że co bym nie kupił to mogłeś kupić lepsze zachodnie itp. Tak samo z rekordem czy sampkiem też było. A rekord jak doszykowany pomimo swojego wieku i setek ha za sobą potrafi miło i bezawaryjnie kłaść kolejne ha. Gdize na af twierdzili, że się nie da. Tak samo rusek praktycznie sam walczył przez cały rok i miał 3 awarie. 1 to spalona żarówka. niech będzie 10zł 2 przeciek na miedzianej uszczelce 50gr 3 pompa wspomagania po 18latach zaczęła szwankować koszt nowej 90zł i parę min roboty Więc nie jest to chyba jakoś bardzo awaryjny sprzęt jak na ten wiek i przepracowane godziny.
  5. A co to ma do rzeczy ile wtedy kosztował? mf z lat 90 też są teraz droższe niż nowe kosztowały takie czasy mamy unijne wspaniałe. Za 35 poszedł by pewne w kilka godzin za 40 pewnie w kilka dni.
  6. Sampo też im się udało. Ja wiem te ciągniki mf wcale nie były takie złe na owe czasy fakt wg zachodu były już zacofane i to bardzo, ale sprzedawało ich się sporo.
  7. To już hodowcy świń nie są rolnikami? Jest od rolnika, 1 wł z pełną historią nie tak jak twoje sprowadzone. Zetor jaki jest moja sprawa też na nim nie stracę. Ja nie odbarwiam różowych zetorów i sprzedaję za grubą kasę z wyplakowanymi oponami więc nie wiem jak to jest wyruchać rolników na grubą kasę niestety... Ale kolega ma już kilka lat doświadczenia więc może podzieli się z tobą tą wiedzą i przeżyciami.
  8. Jak dostanę dobrą kasę to sprzedam proste i logiczne. Gówno to może u ciebie na podwórku stoi. Ja wiem co mam. O sprzęt dbam i jak trzeba coś wymienić to wymieniam. Gruba kasa hahah nie ośmieszaj się 40 parę tyś za ciągnik 80km z 4x4 w takim stanie to faktycznie gruba kasa.... Tylko ja nie jestem handlarz nie muszę sprzedać. Nie muszę ponawiać ogłoszenia 5x jak Ty, bo mi nie zależy. Ramiona sa inne jak w zwykłym mtz i siłownik też większy. Do tego sa listwy wzmacniające przy silniku. Dokładnie na tym to polega, żeby kupić użytkować i sprzedać przynajmniej nie tracąc na cenie.
  9. Hehe Thomas jak zwykle ekspert od sprzedaży nieswoich maszyn. Poprzednio też tak twierdziłeś i przyniosło mi to szczęście w sprzedaży. Cena niska nie jest, ale i stan jest dobry. Sprzedawać nie muszę. Tak samo jak z 3p było poszedł to poszedł, by został do dziś by robił.
  10. Ale na upartego to mógłby chyba wyjąć sworznie i górną szczękę zwalić?
  11. Jak by środki podziałały pięknie to by tutaj była goła ziemia. A tak widać jak podziałały. Może sucho było jak pryskałeś? U nas było tak sucho, że chwastu prawie nie ma tylko, że rzepaku też nie.. (niczym nie pryskane)
  12. U mnie obornika nie ma wcale tylko to co sobię załatwie. Rzadko trafia się bardzo ciężki towar. Org krokodyl odpada- za mało zębów krótki towar przelatuje. Do 3p miałem uspawanego według własnych potrzeb i było ok. Dużego też bym mógł uspawać z tym, że koszta podobne jak za nowy i do tego łyżkę trzeba jeszcze kupić. A takie dwa w jednym już taniej. Pytam dlatego, żeby się później nie okazało, że co jest do wszystkiego to jest do niczego...
  13. Jeszcze nie.
  14. Też właśnie o tym myślę, zboża ładuje bardzo mało. Najwięcej obornika, ale też nie takiego zwykłego, bo większość to suche i krótkie prusze... Trochę wapna czasen coś przegarnąć i to wszystko. Chyba najlepszy byłby taki sprzęt. Jaka szerokość tego łycho- krokodyla? Pasowało by, żeby był z 2m wtedy spychając ziemie czy śnieg bierzę równo z ciągnikiem, ale czy proxa da radę w 2m...
  15. Jak oceniasz pracę łyżko-krokodyla? co nim robisz tylko obornik czy kiszonka też? czy np przy ładowaniu zboża nie przeszkadzają zbytnio zęby?
  16. 10lat jeżdże ruskiem i nie wiem co to ślizgający wom i nawet nie wiem gdzie go się reguluje... Rozrzutnik no cóż potrafiło napinacze giąć czy łańcuchy zrywac a ruski nawet nie czuł. Z prasą tak samo śmiga bez najmniejszych problemów.
  17. Też jeździłem i sprowadzone same trupy były a cena jak za nowe. Zetor pali średnio wiadomo, że więcej od ruska, bo ruski to chyba najoszczędniejszy w swojej klasie.
  18. Widać, że opony "10", bo więcej felgi jak opony. W dodatku w 11 nie występował ten rodzaj bieżnika.
  19. 4t + masa przyczepy i każdy wyjazd w trasę na tych oponkach staję się "ciekawym" wyzwaniem... A nie, zapomniałem, że te przyczepy tylko po podwórku mogą się poruszać, bo nie mają kwitów...
  20. Na piachu VI klasy ciągnik siada fest. W tym roku orka leżała po 5tygodni i prawie nic się nie uleżało, bo nic nie padało. Efekt siało się cieżej niż by w świerzą orkę siał. Jedynie na wiosnę po orce zimowej jest ciut lepiej. Na IV klasie też koleina się robi, ale przynajmniej połowę mniejsza i ciągnikiem można jechać jeden bieg wyżej zaraz. Jak sucho to nie ma znaczenia jaki sprzęt jest. Ja siałem rzepak niby po deszczu małym, ale nic on nie dał i wyszło że posiane w suche. Efekt jest taki, że na lekkiej ziemi rzepak potopił sie na dobre 5cm i nawet nieźle powschodził i rośnie a na lepszej ziemi sztywnej poszedł plytko tak jak powinien być słońce przypaliło i siedzial sobie tam prawie 7 tygodni i teraz wschodzi... (Padało dość ładnie tydzień temu) U nas kto siał w świeżą orkę to rzepak ma, kto czekał tak jak my na deszcz nie doczekał się... Efekt jest taki, że połowa rzepaku idzie do likwidacj w okolicy już teraz a co przyniesie zima jeszcze nie wiadomo...
  21. Tak najsuszejsza ziemia jest na wierzchu. W dole jest wilgotniejsza zrzucając to suchą w koleinę ziarko ma bliżej do tej wilgotnej po bokach. Proste i logiczne nie raz już tak mieliśmy zwłaszcza na piachu gdzie ciągnik ryje koleiny na 10cm i lepiej.
  22. To wy nie wiecie jednak co to susza. To jest typowy objaw suszy w trakcie wschodów rzepaku. Koła ciągnika zrobiły koleiny agregat czy tam brona wrzuciła w to miejsce suchą ziemie. Pewnie po siewie długo nie padało i w tych miejscach nie było szans na wschody.
  23. U mnie 80% pola nie rośnie... Ale coś się ruszyło 7 tygodni od siewu i "już się zaczynają" wschody... Ciekawe czy taki mały rzepaczek będzie miał jakieś szanse z zimą w wlkp...
  24. czesio200

    Pszenica odmiana Hondia

    Też w tamtym roku wyszło mi 200kg siana koło 16 września przezimowała pięknie pomimo sporych mrozów i była to jedna z najlepszych pszenic na ten czas. W tym roku posiana 170kg/ha, bo po oborniku.
  25. Ja mam z agromaszu i jeszcze kamienia nie złapałem a sieje 3 rok... Tylko, że kamienie zbieram jak są. Teraz po agregacie to nawet nie ma co zbierać, bo wszystkie wciska w ziemię.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v