napisałem że w razie wypadku z poważniejszymi skutkami,Był to opisany przykład chłopa co jechał z agregatem w nocy wjechał w niego dziadek który był przyślepy i nie widział świateł ciągnika,dziadek umarł a chłopa ciągali po sądach
spoko,samemu się robi czasem niezbyt legalne rzeczy bo takie jest życie,tylko nie koniecznie się trzeba tym chwalić.jeszcze dodam że w razie wypadku nawet nie z twojej winy od razu jest kryminał
Wcale jej nie ma,przyczepa pozyczona.Trudno jak złapia zabulę 5 stówek🙂
plus fundusz gwarancyjny bo nie ma ubezpieczenia brak rejestracji,i jak będzie upierdliwy psiarski to jeszcze laweta na twoj koszt a nawet na parking policyjny mogą ściągając.Takze lepiej się tym nie chwal,sam brak OC to ponad 3 koła plus reszta takze może to kosztować większość wartości przyczepy
dokładnie gdzie ty tam widzisz metrowe burty góra 80 cm w najwyższym punkcie,a 0.8 to pszenica może mieć w zajebistym roku,na pewno nie w tym,bo nawet jak sypie to ziarno poślad
Diler powinien podpisać zobowiązanie że jak da dupy to ponosi część kosztów,przy zmianie na to jest na papierze,i by się rumakowanie szybko skończyło.Mnie życie w Polsce czasami bardzo mocno wkur..a,gdzie każdy tylko patrzy jak wydymać drugiego