Ktoś w sąsiedniej wsi miał dorobione koło pasowe i odpalał z silnika elektrycznego 360v t25 czy tam c330. Akumulatory byly liche , ciężko było o nowe . Słyszałem z opowieści.
Dawniej jakby przyszło odpalać silnik przy -25 dzień w dzień to akumulator i silnik długo by nie wytrzymał. Jak patrzę na filmy jak kręcą i kręcąc męczą zimą te traktory na płynie.
Kiedyś nie było dobrych akumulatorow , ratowali się gorąca woda. Albo jeden traktor na hali ogrzewanej / oborze i ciągał wszystkie. Przynajmniej tak było u nas w jakiś tartakach , zakładach , skr PGR .
To jest przyszła żona czy żona bo tych lat minęło z tego opisu znajomości - zresztą nie każdemu ślub potrzeby w dzisiejszych czasach.
Ciotka niezła agentka , chciała dobrze w wyszło śmiesznie/ niezręcznie