Pekaja i to dosyć często. U mnie w pronarze obudowa pekla po kilku miesiącach od założenia tura ale na szczęście ciągnik byl jeszcze na gwarancji i wymienili na nowa. Postanowiliśmy trochę wzmocnić konstrukcje i dorobilismy druga mocną ramę ale i tak na nic bo po kilku latach znów obudowa pekla.
Moim zdanie w kabinie jest odpowiednio dużo miejsca i wszystko pod ręką, że nie trzeba się gimnastykowac. Widoczność także jest super w tej okrągłej kabinie a jak jest klima to już bajka. Co do hydrauliki to i mnie na zime czeka naprawa póki co da się pracować.
Aż dziwne, że mając coś nowszego wygodniejszego wróciłeś do potrzciwego starego Johna. Ale chyba coś w tym jest, że cos w sobie maja, jak na swoje lata to komfortowy traktor, prosty w obsłudze, mi jedynie brakuje rewersu aczkolwiek i bez niego z tą skrzynia fajnie się pracuje.
Dokładnie najważniejsze to zwracać uwagę na hydraulike. Kolego powiedz jakie przebiegi maja te jaski i na ilu ja pracują. Patrzę, że masz przekonanie do tych okrągłych kabin, nie myślałes o czymś nowszym coś serii 6000?
Jeżeli nie rozlacza napędu to poszła taka cewka od załączania. Bo działa to na takiej zasadzie, że na cewke podawany jest prąd to napęd się wyłącza, odcina prąd napęd załączony.