Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. extrabyk

    Bażanty srebrzyste

    Przez ten agrobiznes same problemy. Ceny ziemi wywindowali bo co rusz mówili jaki to głód ziemi i jak cena będzie rosła i jaki to będzie zysk...no to ludzie z miasta kupowali jak dzicy nabijając ceny na przetargach. Do tego propaganda o tym jak to unia będzie kasę w rolnictwo pompować i mamy to co mamy. To samo z różnymi "biznesami" które tam są promowane. Ktoś kto coś hoduje i nie ma co zrobić z tym co mu się uchowa czy urośnie a ma znajomego w tv...no i kręcą reportaż ot tym "super" biznesie...szybko łapią się na to ci co nie mają swoich pomysłów na życie a koleś trzepie kasę na nasionach, z których nikt potem nic nie ma albo młodzieży do dalszej hodowli z której później nie wyciągnie się złamanego grosza. Tak było ze strusiami, jeleniami, danielami, różnymi ziołami itp. itd. Wymieniać można bez końca. Ja mam taką zasadę, że jak w mediach mówią, że na czymś jest super zysk to nigdy tego nie robię i to jest najlepsze podejście do bełkotu sianego przez redaktorków. B)
  2. Weź starą cegłę w jedną rękę a nową w drugą i trzepnij zdrowo jedną o drugą...zgadnij, która pęknie Robić robią ale cena takiej dzisiejszej mocnej i ręcznie robionej cegły powala na kolana :blink:
  3. Dokładnie tak ale czasem w stresie nie każdy ogarnie żeby szybko zgasić silnik. Natomiast po postawieniu aż tak długo czekać nie trzeba. Wystarczy żeby olej zleciał do misy co można sprawdzić bagnetem. Jeśli olej jest gdzie być powinien to można odpalać.
  4. W nowym domu też można wykorzystać tą cegłę. Wymurowanie ściany z kominkiem itp. cele konstrukcyjno dekoracyjne to idealne zadanie dla takiej cegły. Resztę jak chcesz przechować w dobrym stanie żeby nie sprzedawać na szybko tylko poczekać na dobrego kuca proponuję owinąć folią do pakowania palet. Cegła nie będzie brać wilgoci i nie będzie porastała mchem oraz nie złapie grzyba. W ten sposób będzie utrzymywać swoją wartość. Watro też podłożyć betonowe bloczki pod palety bo jak stoją na ziemi to po roku mogą się rozpadać przy załadunku.
  5. Kiedyś stawiałem takiego sąsiadowi na koła. Niestety silnik po tej wywrotce poszedł do remontu
  6. Stara cegła jest bardzo dobra a najlepsza taka z przed wojny ale musi być wolna od grzyba. Dziś też robi się bardzo dobrą cegłę ale taka naprawdę dobra jest bardzo droga. To samo dotyczy dachówki ceramicznej.
  7. extrabyk

    Kamień

    Może to operator poległ a nie koparka
  8. Jeśli dobrze dobrany do maszyny czyli długość i Nm. to tylko smarować i śmigać...czyli "będzie Pan zadowolony"
  9. Dokładnie tak jak napisałeś.
  10. ...a sadzą z wydechu DPFa w nowym zatka B)
  11. Kiedyś się jeździło na pierwsze Polagry...pociągami cały dzień w jedną stronę...a potem się wracało z plecakiem pełnym prospektów...i człowiek był może nawet bardziej szczęśliwy niż dziś gdy się kupi maszynę z takich prospektów
  12. Jest kawał porządnego żelaza B)
  13. extrabyk

    Bizon Ukraina Z058

    "Ten dźwięk" kolego to akurat dzięki temu, że siedział tam licencyjny Leyland... Oczywiście też żałuję, że praktycznie nie ma już polskiego przemysłu ale w to, że Bizona by jakoś sensownie unowocześnili to nie wierzę.
  14. Przy tak dużym luzie może już nie wystarczyć wymiana samych tulejek...ale to tylko teoria. Trzeba rozebrać i będziesz wiedział co do wymiany. Jeśli się nie mylę to masz most ZFa a części dostaniesz u sprzedawcy, który współpracuje z firmą Granit. Na pewno ma katalogi więc jedź do sklepu i znajdziesz co jest Ci potrzebne. Ceny są na to przyzwoite i nie ma co kombinować z dorabianiem. Chyba,że masz mocno wyrobione i potrzebna będzie ingerencja frezarki lub rozwiertaka ale i w tym wypadku trzeba doprowadzić otwory i oś do wymiałów fabrycznych i dać tuleje. Pamiętaj tylko o sprawdzeniu drożności kanałów do smarowania i oczywiście o smarowaniu (częstym) tego elementu.
  15. Nie rozumiem po co tyle szumu. Jeśli ktoś zamieszcza takie zdjęcie to albo nie wie co robi albo ma poczucie humoru i dystans do samego siebie. W obu tych przypadkach nie ma co się unosić na komentarze choć oczywiście jedne są mniej a inne bardziej z grubej rury pisane...ale jak to w życiu każdy ma inną rurę i inną skalę porównania Tak więc proszę komentować ile wlezie a jeśli urażony zostanie właściciel zdjęcia lub jego dziewczyna to niech o tym napiszą a w ostateczności usuną zdjęcie z galerii bo jeśli ktoś ma być tu zły na komentarze to tylko oni a nie stado "Janosików" czuje misję i chce zaraz bronić biednych ludzi
  16. Wydech z "kwasiaka", szersze opony Pirelli i ten profesjonalny pałąk...wszystko to razem podniosło wartość Ursusa i podniosło bezpieczeństwo. Brawo kolego !
  17. Myślę, że wystarczyłoby z 10 % zainteresowanych żeby skutecznie zablokować całą unię i wymusić wycofanie tych absurdalnych norm. Jak parę lat temu rolnicy z Pomorza zastrajkowali to też była masa głosów, że po co, że i tak nic to nie da...a dało i w końcu w wyniku tych strajków byle taksówkarz, doktorek czy jakiś szemrany biznesmen ziemi nie mógł kupić na przetargu z ANR. W kupie zawsze siła..a my rolnicy za dużo i za często walczymy z sąsiadami o nic z zawiści, zazdrości czy z nudów zamiast razem walczyć z tymi co przeciwko nam.
  18. extrabyk

    Pronar 5340

    Oglądałem ten rozrzutnik w puncie fabrycznym Pronaru. Powstała cała seria o różnej ładowności. Na pierwszy rzut oka jak dla mnie mają jedną wadę i to taką, że nie kupiłbym go nawet gdybym potrzebował. Otóż w odróżnieniu od zachodnich konstrukcji tego typu nie a się zdemontować adaptera by w ten sposób powstała przyczepa objętościowa. Uważam, że są to zbyt drogie maszyny by mieć je tylko do rozwiezienia gnoju raz czy dwa razy w roku. Duża objętość i nisko położony środek ciężkości oraz jedna oś z kołami o dużej średnicy dają duże możliwości w wykorzystaniu takiego rozrzutnika po zdemontowaniu adaptera do przewozu zboża od kombajnu, zrębków z rębaka, torfu czy czarnoziemu a nawet kukurydzy na pryzmę oraz wywożenia obornika na pryzmy. Zachodnie maszyny mają możliwość szybkiego zdjęcia lub założenia adaptera. Wystarczy odpiąć hydraulikę (bardzo często na szybko złączach), odkręcić parę śrub lub tylko zluzować specjalne zamknięcia podobne do stosowanych w burtach przyczep. Na miejscu pozostaje tylko hydrauliczna zasuwa i w ten sposób mamy przyczepę objętościową. Pronar albo o tym nie pomyślał albo nie miał czasu bo się śpieszyli z wdrożeniem do produkcji przed nowym PROWem bo jak wiadomo rozrzutniki się na niego łapią...i tak oto mamy maszynę za grubą kasę, która będzie stała bez pracy ok. 360 dni w roku chyba, że kupi to bardzo duże gospodarstwo lub firma usługowa w co wątpię bo ktoś kto zamierza bardzo intensywnie korzystać z rozrzutnika raczej nie kupi polskiej maszyny.
  19. Kolby już ładnie wykształcone...i jeszcze nabierają
  20. Wygląda na to, że takie firmy jak Pronar czy Ursus ładują się na siłę w ciągniki powyżej 150 KM. tylko i wyłącznie z powodu zawyżonych ambicji i tak jak koledzy piszecie nie ma realnej szansy na sprzedaż znaczącej ilości w tym przedziale mocy a olbrzymie koszty prac badawczo rozwojowych, homologacji, marketingi i wielu innych jest pokrywany przez kupujących ciągniki do 100 KM. bo mimo,że to proste budżetowe maszyny to prawdę mówiąc są zdecydowanie za drogie w stosunku do jakości i ergonomii. Co do norm tworzonych przez kilku dupków w krawatach dla całego "eurokołchozu" to już dawno mówiłem i powtarzam przy każdej okazji, że jedynym sposobem na zatrzymanie i wycofanie tego szaleństwa jest ogólnoeuropejski bunt rolników, kierowców prywatnych i właścicieli firm transportowych i budowanych oraz producentów. Anglicy już się nie muszą martwić czy i co będą mogli zarejestrować za parę miesięcy czy lat...wyszli z unii i mają wszystko w d*pie
  21. Piękna kolejka do "zieleniaka"
  22. ...a ja nie chwaląc się robiłem mały remont kapitalny na praktyce w PGRze w oryginalnym K700 z silnikiem JAMZ V8. Wał nie był ruszany. Tylko nowe panewki i tłoki z pierścieniami bo reszta była OK. Wszystko to robione było na ciągniku bez rozpoławiania itp. Tylko zdjęte głowice i misa olejowa. Już nie pamiętam ile czasu to zajęło ale dość szybko w przeciwieństwie do wymiany opony, która to operacja trwała cały dzień przy pomocy dwóch młotów po 10 kg. każdy i dwóch oryginalnych montażówek wielkości konkretnego łoma...na pamiątkę mam tłok z tego silnika B)
  23. Jak by tak przedłużyli trochę tę "budę" i zrobili przedział sypialny jak w TIRach to można spać śmiało...tylko po fajrancie z pola trzeba wracać taką trasą przy której "tirówki" stoją :lol: A tak serio to fajny byczek B)
  24. Deszczówka jako woda miękka to najlepsza woda do oprysków jaką sobie można wymarzyć. Oczywiście pod warunkiem, że jesteś w stanie dostarczyć ją do opryskiwacza bez grubych zanieczyszczeń.
  25. No właśnie tak mi się wydaje, że Pronar trochę na siłę usiłuje montować i sprzedawać "swoje" ciągniki. Przy obecnym trendzie do wprowadzania coraz to nowych norm "czystości" spalin firmy produkujące małe serie ciągników nie mają racji bytu. Chyba, że robią towar dla koneserów jak choćby Lindner czy nawet Valtra lub Fendt i stać ich na ciągłe zmiany konstrukcyjne dzięki wysokim cenom sprzedaży swoich produktów. Reszta żeby się utrzymać na rynku musi sprzedawać taniej ale dużo. Żadna z tych opcji już Pronara nie dotyczy więc raczej powinni sobie dać spokój z "produkcją" ciągników. Zamiast tego mogliby całą energię sprzedawców i marketingowców przerzucić na Kioti...no ale to tylko moje przemyślenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v