Sam bym zjadł takie mięso bez problemu. Tu jak dla mnie problem jest w tym, że to było robione po cichu, pod stołem. Jakieś tajne umowy i nawet specjalną ustawę uchwalili o której nikt do tej pory nie wiedział. Wystarczyło zrobić odpowiednią kampanię informacyjną i robić to w świetle reflektorów a nie zachowywać się jak cwaniaczki robiące ciemne interesy...ci ludzie to wysoko postawieni politycy i takie zachowanie w tak poważnej sprawie to totalne dno. Nie zdziwił bym się jak by się okazało,że do kieszeni też każdy coś z tego dostał. W moich stronach jak zabierali pierwsze świnie parę lat temu to mówili,że do utylizacji idą i rolnikom po 2 zł. płacili i to po miesiącach a świnie brali żywe na samochody i myślisz,że gdzie wieźli...do rzeźni poszły jak nic na kiełbasy.
Tu chodzi o totalny brak moralności w polityce i biznesie w dzisiejszych czasach a będzie jeszcze gorzej.