Opis do Jaguara dość jasny...albo sam sprzeda za jakąś normalną cenę i wyjdzie na prostą albo mu zabiorą i sprzedadzą za grosze a gość dalej będzie musiał płacić raty.
Co do Poznaniaka to było to tak dawno,że wszystkich wad nie pamiętam...zalet natomiast nie miał żadnych. Kupiłem go jako nowy prosto z placu Agromy w Sokółce. Obecnie ten sam plac zajmuje firma Contractus (diler między innymi JD). Nowy był chyba bardzie zardzewiały niż ten ze zdjęcia @konteno. Koła miał takie cienkie z drobną jodełką i zapadały się w moje piaski prawie po ośki. Do tego felgi lub piasty tych kół były krzywe. Osie na których redlice miały chodzić płynnie góra dół były tak zaklepane,że jak redlica poszła do góry na jakimś kamieniu to sama nigdy nie wróciła na swoje miejsce i trzeba było nacisnąć nogą. Jak się nie widziało to sypało ziarno na glebę. W drugą stronę to samo czyli jak siewnik w miękkim piachu szedł głębiej to redlice nie szły do góry tylko siały ziarno 10 i więcej cm. w glebie. Zrobienie próby kręconej to była mordęga i kalectwo. Wszelkie śruby na klucz lub motylki żeby odkręcić-dokręcić wymagały siły i spokoju. Opuścić korytka do próby to samo. Wymiana kółek wysiewających ze "zbożowych" na te do rzepaku wymagało tyle pracy i nerwów, że dzięki temu rzepak siałem pierwszy i ostatni raz w życiu. Kiedyś jeszcze później siałem rzepak jary, gorczycę i inne drobne nasiona ale to już pneumatycznym siewnikiem a tam przejście z grubych na drobne oraz próba kręcona to maksymalnie 5 min i to jak się mówi z palcem w d*pie. Z tego co pamiętam to jeszcze bardzo mała skrzynia nasienna i tyle w środku wystających blach oraz śrub,że każdy worek przy nasypywaniu był porwany a były to czasy gdzie każdy worek był na wagę złota...a i jeszcze konstrukcja, wykonanie i działanie znaczników to totalna porażka...i jeszcze sobie przypomniałem,że mój miał plastikowe teleskopowe rury nasienne, które łamały się na potęgę.
Sprzedałem ten złom chyba po dwóch, może trzech latach i tak jak pisałem ze dwa lata siałem "lejkiem" z dużo lepszymi efektami plus zero nerwów i pokaleczonych palców. Później kilkuletnia przygoda z pożyczonym pneumatykiem i w końcu kupiłem swój z 15 lat temu i dla mnie to jest jedyna sensowna opcja. Mój Vicon to praktycznie taki Accord https://www.olx.pl/oferta/siewnik-accord-CID757-IDuRmyR.html#43297c3c1d
Są tacy co chcą więcej za Poznaniaka lub Meprozeta. Co jest lepsze a co gorsze to już niech każdy sam oceni.