Wszędzie są takie zapisy ale jak przyjdzie co do czego to bez prawnika nic się nie osiągnie. Znajomy ze 3 lata sadził się z Pronarem aż wysadził zwrot kasy. Po oddaniu Pronara kupił JD i pech chciał, że znów to samo tylko tu była wymiana na nowy ciągnik wolny od wad. Łatwo nie było bo w ciągu kolejnych lat ciągnięcia się sprawy przestał być już dostępny ten model a nowszy był droższy i JD chciał doplaty od rolnika. Wszystko skończyło się pomyślnie dla rolnika i JD dostał nauczkę ale co nerwów chlop stracił to szkoda słów.
Firma ma też prawa i to czasem wieksze. Może na przykład domagać się odszkodowania za straty poniesione z tytułu przestoju nie sprawnej maszyny czy urządzenia.