@lem1991 Ja kolego jak mam coś do konkretnej osoby to zawsze wyrażam to tak by ta osoba zrozumiała, że to do niej...nawet jeśli nie wygląda na kogoś kto coś rozumie...inaczej mówiąc umiem dostosować poziom mojej wypowiedź do poziomu sluchacza...a to co wyżej napisałem dotyczy całego społeczeństwa.
Tak stanowi prawo konsumenta. Przecietnemu człowiekowi ciężko się w tym połapać ale od tego są prawnicy. Jest gwarancja i rękojmia. Konsument ma naprawdę duże prawa nawet po gwarancji tylko często o tym nie wie bo sprzedawcy te sprawy zatajają.
Coś tam grzebane było ale nie ma co się czepiać bo swoje lata ma i raczej na pusto niejeździła. Ważne, że wózki proste co aż dziwne skoro była przy pracach ziemnych. Tuleje to jeszcze pół biedy bo tu potrafi wyciąć półosie lub skręcić wózki. Jak ktoś nie myśli to ładuje na nią ok 15 ton a potem mówią, że słaba przyczepa. Ta jest w takim stanie ,że jak będziesz myślał i dbał to będziesz zadowolony.
Hitch podpinasz cięgnami pod górne ramiona podnośnika (na foto jednego cięgna brak) a do obsługi musi być jeszcze linka idąca od zaczepu do kabiny. Dodajesz podnośnik na max do góry i ciagniesz linkę. Trzymając dźwignię linki w górze opuszczasz podnośnik i hak zaczepu razem z nim. Puszczasz linkę. Przyjeżdżasz do przyczepy tak by hak był pod okiem zaczepu unosisz podnośnik na max i zaczep zatrzaskuje w tej pozycji.
Dobrych masz klientów jak chcą kosić i płacić dwa razy w sezonie. U mnie koszenie zaczyna się w końcu czerwca bo wszyscy łąki mają w programach ptaszkowych. O tej porze nie licząc zeszłego roku trawa jest już po pas a trzciny i pokrzywy po maskę a nawet po dach ciagnika tak,że nawet nie wiadomo gdzie jechać...w takich warunkach jak zrobię hektar w godzinę to jest sukces i to na znanej już i w miarę zadbanej działce bo jak trafia się "poligon" to nawet 3 godziny. Ciągnik 74 KM i kosiarka Muthing 2,2m.
No właśnie...tylko hitch bo jak będziesz z tym latał na polowym to wcześniej czy później biedy sobie narobisz.
Jeśli wózki jeszcze proste to znaczy, że ziemi nie woziła. 6-7 ton. te wózki wytrzymują więc przy zbożu nie pogniesz.
10 km/h na raz w toku koszonej łące lub ugorze ??? No chyba, że w taką suszę jak w zeszłym roku bo prawie nie było co kosić...
Z jakiego jesteś regionu, że aż tak mało hodowli ? U mnie mimo, że Podlasie jest to samo. Liczysz od godziny czy od ha. i jaka cena ?