Czasem tak ciekawe,że boisz się iż ktoś to będzie czytał i czym prędzej usuwasz ale faktem jest,że co jak co ale nasiennictwo i hodowla zwierząt stały w Polsce na najwyższym poziomie i już nigdy nie odbudujemy tego co zostało zaprzepaszczone. Prawie wszyscy sieją dziś coś takiego jak pszenżyto a to właśnie polski "wynalazek". Rolnictwo mieliśmy na dobrym poziomie ale przez ssanie mięsa, zboża i wszystkiego co urośnie na roli przez ZSSR ciągle mieliśmy problemy z nie wystarczającą ilością żywności. Brakowało mięsa, zboża i cukru...wprowadzono kartki na cukier i mięso a nawet alkohol i papierosy. Ludzie zajmujący się nasiennictwem dostali nakaz z góry by coś wymyślić no i wymyślili pszenżyto. Miało zastąpić pszenicę w paszach bo było jej mało na potrzeby piekarnictwa i miało rosnąć na słabszych glebach gdzie królowało żyto, które ma marne wartości paszowe. Powstała hybryda, która przerosła chyba nawet oczekiwania tych, którzy jej się domagali. W tej "komunistycznej" Polsce powstał nowy gatunek zboża, który zadziwił wówczas cały świat a za sprawą mojego ojca zawędrowało (nie legalnie) nawet do Japonii ale to już zupełnie inna historia...