Nie wiem czy jeszcze jest ale było kiedyś zdjęcie koleżanki @martina , które można powiedzieć rozbiło bank 😎 i jej wyniku raczej nikt nigdy tu nie pobije.
No i za***iście...ruscy nadal mają styl i jak dawniej z każdym ciągnikiem dają "wyprawkę" z tą różnicą, że kiedyś było to w jeszcze bardziej stylowej drewnianej skrzyni.
Tak jak napisałeś ten wałek jest do zmiany obrotów na 540 lub na 1000 w zależności od tego jaki jest zamontowany w ciągniku.
Ruski już pręży muskuły na te Twoje ugory 😎
Życzę zadowolenia i jak najmniej problemów.
Tej skrzyni biegów nigdy nie zrozumiesz ale nie martw się...da się z nią żyć 😎
Co do tego czy on spełnia jakieś normy...tak spełnia wszystkie ale te ruskie 😆
Da sie tym pracować mimo kilku nidogodności a to w sumie najważniejsze.
Potwierdza się to, że firmowe mieszanki są super ale wymagają też lepszych warunków a jak działka lub agrotechnika nie na 100% to okazuje się, że tanie no name w takich warunkach jakoś sobie poradzi.
Kiedyś koledze kosiłem bijakową działkę na torfowisku przy rzece. Dawno temu jak jescze działał młyn wodny było tam tak zwane jezioro. Trzcina na 3 metry i gęsta, że nic nie widać przed maską. Mówię mu, że nie będę tego kosił bo ani nie wiem gdzie się jego działka kończy ani nie wiem gdzie rowy i ta rzeka a jeszcze pnie po kilku grubych na pół metra olchach, które wycinał na wysokości kolana...na to on,że będzie jechać swoją C-360 przodem...no i pojechał...jedzie,jedzie obejrzałem się na moment do tyłu...potem patrzę w przód a tu tylko ślad wydeptany został...podjeżdżam bliżej a on z ciągnikiem w rzece. On był swieżo po jakiejś operacji i o kulach chodził więc nie mógł nawet wyjść z ciagnika. Namordowałem się żeby go wyciągnąć i jakoś dokosiłem do końca ale to było ostatnie moje koszenie tej i innych jego działek. Rok wcześniej miało być ostatnie po tym jak zawisłem skrzynią biegów na jednym z tych jego pni i parę godzin wycinałem ten pień po kawałeczku piłą motorową zaraz w sumie po tym jak nawinąłem na wirnik kosiarki linę z czasów melioracji...
Bo od czasów melioracji w latach 70-tych nikt tego nie kosił do momentu aż Chujnia Europejska zaczęła płacić za to koszenie...
W sumie patrząc na to co sobą reprezentowały i reprezentują osoby do tej pory pełniące te funkcje może nie było by to wcale głupie a przynajmniej było by ciekawie 😆
Nie wiem czy w tej kategorii ale chyba są...
Hehe tak jakoś wyszło...kupiłem domek holenderski żeby na czas remontu-przebudowy domu mieć gdzie mieszkać latem...no i tak już trzy zimy i czwarte lato pomieszkuję bo remont stanął w martwym punkcie z kilku powodów...głównie finansowych 🤔 Latem w tej budzie gorąco a zimą zimno czyli żyję zgodnie z rytmem przyrody 😎
Brat...cena "normalnej" czyli dziennej jest minimalnie wyższa ale za to tak zwana nocna to 50% dziennej. Nocną masz przez 10 godz. na dobę z czego dwie godziny w ciągu dnia. Wystarczy w tych godzinach robić choćby pranie (przy dzieciakach podejrzewam, że pralka chodzi u Ciebie codziennie) i już będziesz do przodu. Do tego taryfa weekendowa daje Ci tani prąd od którejś tam w piątkowe popołudnie do 6 rano w poniedziałek. Daje to w sumie duże możliwości. Ja na przykład z pralki i piekarnika korzystam tylko na nocnej taryfie. Jak mam jakieś większe prace typu cięcie i spawanie to staram się to robić w soboty. U mnie dwie taryfy są od samego początku czyli od 73 czy 74 roku kiedy to Gierek dał nam w końcu prąd 😆 Żeby dostać licznik dwu taryfowy ojciec musiał kupić parnik elektryczny...który nie był mu do niczego potrzebny a żeby dostać przydział na taki parnik musiał mieć zaświadczenie o tym,że dostanie licznik dwu taryfowy...coś jak z filmów Bareji 😆
Brat...jedź do PGE i negocjuj zmiany w umowie i licznik dwu tatyfowy. Nie mają prawa odmówić a Ty zaoszczędzisz masę kasy. Ja mam na przykład dwie taryfy plus w weekend mam nocną taryfę. Pracujac przy przyczepach w piątkowe popołudnia i w soboty też byś sporo zaoszczędził na rachunkach za prąd.
Prawdę mówiąc prawie cała lokomotywa tak wygląda w wielu miejscach. Może to od temperatury tak powichrowało bo komu i po co by się chciało napierdalać tak młotem.
No to teraz zapomnij o tych grzejnikach bo wszyscy polecieli na złomy w poszukiwaniu solarów dla siebie 😆
...i przerób to tak żeby kamienie na brzegach były do połowy w wodzie a folia była nie widoczna. Oczko będzie dużo ładniejsze a folia wytrzyma znacznie dłużej...chodzi o promieniowanie UV oraz temperaturę jaką osiaga latem folia nie przykryta wodą.
Pewnie, że tak ale ten z linku zaufania już nie budzi. Dziurę ma na wylot a to ot tak się nie dzieje...za dużo ma ten zavzrp za sobą...osobiście bym w to nie wchodził.
No dobra...żeby nie było, że przeciągam. Otóż jest to wnętrze lokomotywy parowej, która stoi w muzeum (zbyt okazała nazwa jak na ilość eksponatów...ale od czegoś trzeba zacząć) kolejnictwa w miejscowości Czeremcha na Podlasiu. Lokomotywa pracowała na torach prawie 70 lat !!! Na koniec była jeszcze wykorzystywana jako piec CO do ogrzewania hali warsztatowej przy tym muzeum. Z ciekawostek jakie zapamiętałem to, że mogła ciagnąć ponad 1000 ton z prędkością 50 km./godzinę i to, że mieściła ponad 16 tys. litrów wody. Zbudowana została przed II wojną światową w jakimś niemieckim zakładzie we Wrocławiu. Gratuluję tym,którzy tak szybko trafnie odpowiedzieli ale jak zwykle było też klika innych ciekawych pomysłów.