Powitać panowie , miałem nie ciekawą przygodę jakiś tydzień temu zdusiłem mojego ruska i po próbie odpalenia rozrusznik tylko gwizdał ?
( Dodam że po wymianie części w rozruszniku i ogólnie po remoncie sprzęgła zrobił może z 5-6 godzin)
No to go na zaciąg ale koła się blokowały to dałem se spokój , po wyjęciu rozrusznika okazało się ze urwał się tryb z kawałkiem oski (dokładnie na końcu ślimaka) i wpadł między koło a docisk dziś go rozjechalem i wypadło , złożyłem ale są wibracje tak około 1000obr/min po przekroczeniu jakiś 1200 ustaje , wydaje mi się ze wcześniej nie było choć ostatnio sporo robiłem na ciagniku lepszej klasy i to może tylko moje odczucie , może trzeba by poluzować docisk i samo by sie ustawiło ?