Noooo tego to akurat bym mu odmówił.A generałowie u niego róznie kończyli i to właśnie przez brak głowy u Piłsudskiego.
Bo Trump im wytłumaczył że to jednak Ukraina napadła na Rosję a Tamta zaatakowała tylko aby sie bronić. A do tej pory tego nie ogarniali.
To niech Trump zmusi Putina aby tę wojnę wypowiedział, czyli stanął przed kamerami i powiedział iż faktycznie mamy wojnę z Ukrainą ale będziemy siadać do negocjacji aby ją zakończyć.Co ma zrobić Ukraina? Rozpiździć ileś bloków z mieszkańcami w najbliższym ruskim mieście aby ktoś im w końcu tę wojnę oficjalnie wypowiedział?
I wiesz co zrobił tą wypowiedzią? Ano zwolnił Załęskiego z jakiejkolwiek odpowiedzialności przed obywatelami Ukrainy.
Bo nikt nie wie jak naprawdę poszły Trumpowi rozmowy z Putinem. Jeśli Putin spuścił go na drzewo, to taka ustawka z Załęskim tylko to uprawdopodabnia.
To tylko znaczy że albo faktycznie chciał prowokować, albo jest idiotą.
To niech Putina zmuszą aby wojnę w końcu Ukrainie wypowiedział. Tacy są kuźwa mocni?
Nie ma takich sił rozjemczych, które wejdą w czasie , gdy obie strony naparzają się. Ukraina by musiał. Ale Rosja niczego nie musi , bo ONZ ma w dupsku od dawna. A nic innego jak ONZ wleźć tam nie może i to nawet gdyby ,to nie wszyscy z ONZ.
Pytanie Vance było raczej retoryczne bo w zasadzie udzielenie odpowiedzi ( a szczególnie tej zgodnej z prawdą) nie leży w interesie Ukrainy. Trzymanie zaś kart przy orderach już tak. Ja bym tez raczej tego nie starał się tłumaczyć przed kamerami., poza jakimiś ogólnikami a te padły.
Po podpisaniu umowy nie miałby po co wracać na Ukrainę. Trump źle robi tak go cisnąc, bo Ukraina potrzebuje nowego bohatera. Naród już swoje pokazał, ale czy przywódca przejdzie ostatnią próbę.
Zginęło już grubo ponad milion Ukraińców. Ti już nie statystyka. To potrafi zryć beret.
A ja tam se pooglądam Republikę czasem. Generalnie już mnie tam nic nie zaskoczy. Dlatego biorę to bezstresowo.
Putin wcale nie będzie musiał go oszukiwać. Bo to wszystko to tylko wyobrażenia Trumpa a nie obietnice składane przez Putina.
Roman, tak dla ścisłości. Pani Teresa Orłowski nie łykała tylko połykała. To tak w kwestii semantyki. I nie mieszaj tej Pani z polityką, bo ona znała się na swojej robocie.