Nie mniej gratuluję, jak jest zaplecze z częściami to super sprawa, niestety u nas na wschodzie to tylko Claas i jd, jak zapytasz o części do czegoś innego to oczy robią. Na szrotach też tylko Claas jd i nh jest i właściwie tylko to do kupna zostaje.
Patrzę przez swój pryzmat, bo jednak trzeba patrzyć na to co jest w okolicy dostępne. Np w kujawsko pomorskim w pewnym rejonie brałem opryskiwacz i gość mówił że u nich MF kombajny okropnie popularne, że w sklepach są wszystkie części, a claasa jest bardzo mało i ludzie nie kupują bo nie ma części, trzeba albo jechać dalej po nie albo ściągać kurierem z internetu
Mając dominatora śpię spokojnie, w okolicy 3 szroty a nawet 4, jest dosłownie wszystko, ewentualnie nowe w sklepie, też wszystko co mi się popsuło miałem od ręki, sporadycznie na drugi dzień, nigdy nie miałem przestoju długiego, max dzień, kwestia szybkości naprawy.
Te nowe kombajny to przekombinowane gówno, do wszystkiego sterownik, wszystko elektrycznie, czujniki itp, druga sprawa że ich jeszcze mało jest rozbiórkowych, są mniej liczne, mniej popularne, dominatorów to jest tyle jak golfów i pasatów.
Moja jest na jedną rękę, dokupiłem do niej taka końcówkę wpinana i jak się zapnie to nie ma mowy żeby czegoś nie przebiła, smar bokiem nie idzie, jestem zadowolony, kosztowała 120 zł bodajże albo 150 + końcówka za 40zl. Jak masz sprężarkę i długi wąż to warto, ja mam 150l zbiornik i jak napompuje cały to później bez już uruchamiania sprężarki owale cały kombajn, jest dużo szybciej jak taka ręczna.
Jakbym nie miał sprężarki to poszedłbym w elektryka, tak to sensu nie widzę. Wąż jest czasem upierdliwy, ale nie jakoś przesadnie.
Wlasnie można kupić np MF za 1/2 ceny claasa i jak się trafi to będzie to pracować bez większych problemów, a różnice w cenie można przeznaczyć na coś innego, albo kupić drogiego claasa i spać spokojnie w żniwa w nocy.
10 lat temu było 30 rolników po 2-10 ha, dziś jest 4 po 20+ a nawet ponad 100 się trafi.
Kosiło się u tych małych, mali oddali dużym albo sprzedali, wielcy mają swoje sprzęty i im usługa nie potrzebna.
Jak się wsiadało na kombajn w okolicach ,20-25 lipca to się wsiadało 20 sierpnia i dalej, a same zboża się robiło.