u mnie ciągniki i maszyny nie mają prawa wjechać do lasu czy w krzaki, wszystkie gałęzie mam podcięte przy polach, a jak jakaś zostanie albo urośnie to omijam. Do lasu wjeżdża jedynie c330 dziadkowy. Po sezonie wszystko jest myte prócz kombajnu, ciągniki są woskowane do tego. Ciągnik który ładuje pulpy i Obornik ma maskę zakrytą kołdrą i workiem żeby gnój ziemia i kamienie nie spadały i maski nie rysowały. Woda do mycia musi być albo deszczówka, albo odstana w mauserze żeby się białe plamy od kamienia na lakierze nie robiły. Ktoś pomyśli że może mam pierdolca, ale ja po prostu lubię dbać i przywiązuje do tego więcej uwagi