No po tym tak wywnioskowałem.
Ja w 2014 przepisywałem. Nie pamiętam szczegółów. 3 tys było zapłacone z umową dożywocia dla rodziców.
Jeśli masz zwykłą umowę darowizny to po śmierci rodziców każdemu z rodzeństwa należy się zachowek
Wszędzie tak jest. Najgorsza sytuacja w rodzinie jak jest do podziału spadek po zmarłym.
Po ciotce bezdzietnej fajne mieszkanie w mieście wojewódzkim zostało.
Trzech biegłych sądowych wyceniało kilkuletnie sprzęty AGD i RTV w domu bo za 25zł wyceniali 10cio letni telewizor, a zardzewiałą kuchenkę na złom. I skargi do sądu pisała rodzinka 😑
Plus tego taki, że większość rodziny skłócona i dopiero teraz wiadomo z kim się można zadawać.
Jeszcze do US mnie podjebali bo odkupiłem od nich to mieszkanie i że wynajmuję na lewo 🤦
3 tygodnie temu sąsiad samotny zmarł, duża gospodarka i już się wojna zaczęła.
To cię notariusz chyba naciągnął dodatkowo. Mam za umowę dożywocia i nic extra nie było płacone.
A co do komu się co należy to wiesz, tak z gołą d*pą rodzeństwo puszczać to nie wypada.
Ja siostrę mimo wszystko spłaciłem w jakiejś części, bo trudno milion wyciągnąć z kieszeni i dać pod nos.
Był w pewnym momencie zgrzyt, ale się dogadaliśmy i na przestrzeni kilku lat udało się.
Rodzice nie w pełni sprawni, mama na wózku i dzięki temu, że dobrze żyjemy, się dogadujemy to jak my nie mamy czasu to siostra czy szwagier zawiozą do lekarza czy na zakupy.
Trzeba się postawić z drugiej strony czy chciałbym wyjść z domu z gołą d*pą i krzyżyk na drogę.
Ja też byłem młody 22 lata jak przepisywali rodzice. Ojciec zaczął kombinować czy może te 10ha przepisać co średnia do młodego była wymagana.
Od razu powiedziałem albo wszystko albo wcale. U jednego we wsi tak zrobili i jedna zemsta była bo ten chciał po nowemu, a ojcu się nie podobało i u siebie kazał po swojemu robić.
Chłopak wyjechał do szwaba, zostawił i teraz ojcy sami sobie sterem i okrętem... po 60tce doją krowy w szopie.
Jestem przekonany, że u mnie było by to samo.
Dasz wiarę, że w serwisie wymieniali felgi na inne i założyli opony kierunkowe odwrotnie 🤦
Jeszcze kuźwa szkoda, że nie pomieszali przód z tyłem 😆 Bo z przodu 275
Po tygodniu się kapnąłem, że na śniegu dwa różne ślady.
Dramat.
To niefajnie.
To gdzie Ty rozum miałeś, że tak sobie bez żadnego zabezpieczenia naparzałeś 😳
We wsi kilka lat temu chłopak się ożenił, gospodara duża, ojciec nie chciał przepisać i chłopak podszedł w świat na swoje.
Teraz stary wyrzeka, że zmarnowane będzie bo następcy nie ma
Stawiski, Jedwabne.
W Łomży muszę się pokręcić.
Kolega sprzedaje niemiecki jakiś 250A i dał mi na testy. Jutro coś posmarkam. Ale w zimę to wiesz jaki test. Teraz będzie dobrze, a w lato po 3 min się spoci.
Namierzyłem kilku handlarzy esab, ozas. Trzeba znaleźć chwilę i ruszyć kiedy.
To w takiej wioskowej tajdze, nie wiem czy drugi raz bym tam trafił.
Ty lepiej mi powiedz gdzie jest złom gdzie różne ścinki po produkcji można dostać na różne wzmocnienia, zastrzały. Bo się nie przybiore znowu do tej lawety
Już nie te lata żeby po samochodach się parzyć kontene.
A fura wypróbowana kilka dni temu na łące jak doszedłem co zrobić żeby wszystkie systemy wyłączyć. To jest szatan. Super zabawa
To faktycznie lipa. Myślałem, że za 350 już coś będzie sensownego.
Ludzie na tt wstawiają z chińskich targów ogrom sprzętu za śmieszne pieniądze.
Ale w Europie nie popełnią sepuku żeby to wpuścić.
Ja pojeździłem w grudniu za cnh to farmall, steyr plus i T5 bez sensu.
Tam jest wszystko na styk. Maxxum, Profi i T6 to już przepaść. Wszystko zapniesz i nie będzie fruwał.
Mocno żałuję, że przegapiłem to 4.0
Kolega przyprowadził ostatnio na 4.0 jd 6m95 navi oryginał, isobus, skrzynia zwykła z dużą wajchą, 4 pary elektrozaworów, przygotowanie pod ładowacz z konsolą, tuz, Ośka, amor kabina, ful LED 360, opona 540
450 netto